23 wyścigi będą wyzwaniem

Fernando Alonso, choć dobrze przygotowany do sezonu, przyznał, że harmonogram liczący 23 wyścigi będzie sporym wyzwaniem.

23 wyścigi będą wyzwaniem

Alonso po dwóch sezonach przerwy wrócił do stawki Formuły 1. Hiszpan po raz trzeci w karierze związał się z Renault (w tym roku Alpine). Przygotowania zakłócił na moment wypadek podczas treningu rowerowego w szwajcarskim Lugano. Dwukrotny mistrz świata, jak sam twierdzi, szybko odrobił niewielkie zaległości.

Podczas trzydniowych testów w Bahrajnie Alonso zaliczył 206 okrążeń. Najlepsze z nich dało dziesiąty wynik sesji. Pytany czy obawia się czegoś konkretnego na kilkanaście dni przed rozpoczęciem właściwej rywalizacji, Hiszpan odparł.

- Nie boję się specjalnie żadnego wyzwania. Środek stawki jest w tej chwili niezwykle wyrównany. Musimy być tego świadomi i maksymalizować osiągi podczas każdego weekendu, jeśli chcemy zdobywać solidne punkty.

Tegoroczny sezon będzie rekordowo obszerny. W harmonogramie znalazły się 23 wyścigi, o dwa więcej niż w 2018 roku, ostatnim dla Alonso przed dwuletnią przerwą.

- Kolejnym wyzwaniem, choć nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich w zespole i całym padoku, będą 23 wyścigi. Trzeba być świadomym tej liczby i starać się oszczędzać energię. Kiedy tylko możesz w ciągu roku, nawet w takich miesiącach jak czerwiec, lipiec, sierpień, gdy czujesz się świeżo, musisz oszczędzać siły. Im więcej, tym lepszy będziesz w listopadzie i grudniu.

- Jest kilka rzeczy, które po tych dwóch latach będę musiał sobie przypomnieć. Jednak jeśli chodzi o jazdę czy pracę z zespołem, powinno pójść dość gładko. Przecież nie siedziałem dwa lata w domu. Niemal w każdy weekend ścigałem się. Powinno być dobrze.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Dobra atmosfera w Ferrari
Poprzedni artykuł

Dobra atmosfera w Ferrari

Następny artykuł

Najlepsze testy Red Bull Racing

Najlepsze testy Red Bull Racing
Załaduj komentarze