Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

24 wyścigi to maksimum

Zdaniem szefów zespołów Formuły 1 kalendarz nie może być rozbudowywany ponad przyszłoroczne 24 wyścigi. Konieczna będzie również rotacja personelu.

Lando Norris, McLaren MCL60, m , Oscar Piastri, McLaren MCL60, Carlos Sainz, Ferrari SF-23, Charles Leclerc, Ferrari SF-23, the rest of the field at the start

Już tegoroczny sezon miał być podobnie obszerny. Jednak najpierw zrezygnowano z wizyty w Chinach, a później z powodu powodzi w północnych Włoszech odwołano Grand Prix Emilii-Romanii. Ostatecznie bieżąca rywalizacja powinna składać się z 22 wyścigowych weekendów.

Jednak w zaprezentowanym już, wstępnym kalendarzu na sezon 2024 znalazły się 24 wyścigi. Rywalizacja potrwa od początku marca do grudnia.

Kalendarz:

- Myślę, że 24 to limit - uznał Zak Brown, dyrektor generalny McLarena, pytany przez Motorsport.com. - Stefano Domenicali tak to zamierza ustalić.

- Zapotrzebowanie jest pewnie i na 30 wyścigów. Chciałbym pewnego dnia zobaczyć 24 grand prix, ale obejmujących więcej rynków. Być może udałoby się zrobić 20 stałych wyścigów i 8, wśród których obowiązywałaby rotacja. Uważam, że to byłby świetny sposób, aby utrzymać wielkość kalendarza, ale i jednocześnie go poszerzać.

- Harmonogram został na pewno poprawiony pod względem logistyki. A to nie jest łatwe. Każdy gospodarz ma swój powód, dla którego ma być akurat taki termin. To ważne dla nas wszystkich i sądzę, że jeszcze się poprawimy pod tym względem.

Mike Krack z Astona Martina przyznał, że zespoły muszą odpowiednio zarządzać personelem, by nie doszło do wypalenia zawodowego.

- Sporo dyskutowano o 24 wyścigach - powiedział Krack. - Mamy dwa weekendy po sobie, trzy weekendy po sobie. Generalnie rzecz ujmując, sądzę, że nie jesteśmy daleko od tego, co można zrobić czy co jesteśmy w stanie zaakceptować. Wydaje mi się też, że to zespoły muszą zadbać o to, by działo się to w sposób zrównoważony dla wszystkich.

Szef Williamsa James Vowles zauważył, że rotacja pracowników będzie kluczem do zachowania wydajności.

- To problem optymalizacji - podkreślił Vowles. - Oczywiste jest, że nie możemy ciągle korzystać z tych samych ludzi. Musimy przemyśleć, jak zarządzać całym zespołem. Są też serie, które mają i 32 weekendy w roku. Kwestia optymalizacji. Trzeba sprawić, by życie wszystkich było zrównoważone, ale zespół nadal miał osiągi.

Frederic Vasseur z Ferrari zapowiedział, że będzie namawiał do jak największej rotacji pracowników. Stwierdził też, że 24 wyścigi odzwierciedlają popularność F1.

- Ja mam łatwiejsze życie niż mechanicy. Musimy pamiętać o tym, że jeśli ktoś może narzekać, to bardziej mechanicy niż szefowie zespołów. Jeśli o nich chodzi, wprowadzamy rotację. Nie chcę być też arogancki. Kilka lat temu walczyliśmy z promotorem by mieć 16 czy 17 wyścigów. Dziś odnieśliśmy sukces, więc nie można mówić: „W przyszły weekend chciałbym zostać w domu. Robię grilla z żoną”.

- Teraz będą 24 wyścigi. To więcej niż 23 i mniej niż 25. Nie wiem, jaka powinna być odpowiednia liczba. Mam jednak wrażenie, że ta jest nieźle wyważona. Na pewno musimy mieć jakąś rotacje. Ja przyjeżdżam na tor w czwartek i wyjeżdżam w niedzielę. Oni pojawiają się w poniedziałek, wtorek i opuszczają go w kolejny poniedziałek. To inne życie. Dla mnie jest w porządku, ale im przydadzą się zmiany.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł McLaren nie powiedział ostatniego słowa
Następny artykuł Kubica: Chciałbym więcej zespołów w F1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska