4500 widzów na inaugurację

Grand Prix Bahrajnu obejrzało z trybun 4,5 tysiąca widzów, zaszczepionych przeciwko koronawirusowi oraz ozdrowiałych z COVID-19.

4500 widzów na inaugurację

W Bahrajnie ruszył kolejny sezon Formuły 1. Drugi z pandemią koronawirusa „w tle”. Na początku marca, ponad trzy tygodnie przed wydarzeniem, organizatorzy ogłosili, iż uprawnieni do zakupu biletu na wyścigowy weekend będą kibice zaszczepieni przeciwko koronawirusowi oraz ozdrowiali z COVID-19.

Poinformowano, że niedzielny wyścig obserwowało z trybun 4,5 tysiąca widzów. Wczorajsza rywalizacja domknęła kwartet wydarzeń, które na przestrzeni czterech miesięcy odbyły się w Królestwie - dwukrotnie Grand Prix Bahrajnu, Grand Prix Sakhiru (z wykorzystaniem krótkiej, zewnętrznej nitki toru) oraz przedsezonowa sesja testowa.

Arif Rahimi, prezes Bahrain International Circuit, przekazał: - Szczególnie miło było widzieć rozentuzjazmowanych kibiców na trybunach. Jestem dumny z tego, co Team Bahrain osiągnął w ciągu ostatnich czterech miesięcy, goszcząc cztery wydarzenia Formuły 1.

- Byliśmy w stanie tego dokonać tylko dzięki przychylnym ludziom z rządu, którzy wespół z oddanym zespołem BIC [Bahrain International Circuit] koordynowali realizację tych wydarzeń w trudnej sytuacji na świecie.

- Przede wszystkim wskazówki i wsparcie, które otrzymaliśmy od Ministra Zdrowia oraz Krajowej Grupy Zadaniowej ds. Zwalczania Koronawirusa, pomogły nam przeprowadzić te imprezy w bezpieczny sposób i umożliwiły wpuszczenie kibiców.

Władze Królestwa Bahrajnu złożyły Formule 1 oficjalną ofertę zaszczepienia wszystkich osób zaangażowanych w rywalizację. Seria oficjalnie nie przyjęła propozycji, zostawiając jednak wolny wybór poszczególnym zespołom. Część z nich zdecydowała się zaszczepić swój personel. Na szczepienie zgłosili się również kierowcy, m.in. Carlos Sainz i Sergio Perez.

 

 

akcje
komentarze

Polecane video

Wyjaśnienia Vettela
Poprzedni artykuł

Wyjaśnienia Vettela

Następny artykuł

Mercedes nie ma przewagi nad Red Bullem

Mercedes nie ma przewagi nad Red Bullem
Załaduj komentarze