Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
45 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
66 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
80 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
94 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
115 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
129 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
150 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
157 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
171 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
185 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
213 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
220 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
234 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
255 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
269 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
276 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
290 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
304 dni
Zobacz pełną wersję:

„Afera silnikowa” była jedynie grą

akcje
komentarze
„Afera silnikowa” była jedynie grą
Autor:
11 gru 2019, 07:31

Mattia Binotto, szef Ferrari, nieco zlekceważył znaczenie całej afery silnikowej, który stała się motywem przewodnim drugiej części sezonu Formuły 1. Zdaniem Włocha rywale Scuderii nie mieli prawdziwych obiekcji co do legalności silnika, a jedynie próbowali wywrzeć presję na świetnie spisującej się ekipie z Maranello.

Nagły wybuch świetnej formy Ferrari po letniej przerwie zaskoczył wszystkich, łącznie z najgroźniejszymi rywalami z Mercedesa i Red Bull Racing. „Czerwoni” zdobyli pięć pole position z rzędu, które przekuli w trzy zwycięstwa.

Przewaga na prostych jaką osiągały SF90 rozpoczęła spekulacje na temat legalności silnika włoskiej stajni. Na skutek zapytań ze strony Red Bull Racing FIA opublikowała serię dyrektyw technicznych, dokładnie precyzujących zagadnienia związane z przepływem i spalaniem paliwa.

Pierwszy z dokumentów pojawił się tuż przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych, podczas którego Ferrari nie prezentowało się już tak dobrze. Niemal od razu podsyciło to kolejne podejrzenia, a najdobitniej wypowiedział się Max Verstappen, sugerując iż włoska stajnia nie mogła już dłużej oszukiwać.

Binotto jednak nieustannie podkreślał niewinność swojego zespołu.

- Nie jestem pewien czy rzeczywiście mieli jakieś wątpliwości - powiedział Binotto w rozmowie z Auto Motor und Sport. - Prawdopodobnie wykorzystali taką okazję, aby wywrzeć na nas presję. Presja jak wiemy rozprasza.

- Pewna gra z przeciwnikiem jest nieodzowną częścią Formuły 1. Nasza działalność nie polega tylko na rywalizacji sportowej i technicznej. Każdy środek, który może „zranić” przeciwnika jest w użyciu. Każdy rozgrywa to na swój sposób.

- Czy powinienem być dumny? Duma pojawia się tylko wtedy, gdy wygrywamy.

Podczas gdy rywale byli przekonani, że kolejne dyrektywy techniczne przyczyniają się do spadku osiągów czerwonych SF90, Binotto przekonuje, że jego zespół skupił się po prostu na poprawie prędkości w zakrętach, czyli tego co było jego słabością przez niemal cały sezon.

- Wyciągnęli błędne wnioski. Nic nie zmienialiśmy jeśli chodzi o warunki pracy silnika. Aby uzyskać siłę docisku, zwiększono opór całego samochodu. Dlatego też jesteśmy teraz trochę szybsi w zakrętach, a wolniejsi na prostych - wyjaśnił Mattia Binotto.

Następny artykuł
Gasly: Degradacja nie była fair

Poprzedni artykuł

Gasly: Degradacja nie była fair

Następny artykuł

Motocyklowa kraksa Hamiltona

Motocyklowa kraksa Hamiltona
Załaduj komentarze