Agresywny projekt Neweya
Adrian Newey wyjaśnił swoją filozofię projektowania w odniesieniu do przyciągającego wzrok bolidu AMR26.
Fernando Alonso, Aston Martin
Autor zdjęcia: Aston Martin Racing
Nowy szef Astona Martina nie uważa, że jego nowy bolid jest „agresywny”, choć tak została oceniona jego stylistyka po pierwszych testach w Barcelonie.
Po opóźnionym debiucie, samochód Astona Martina przygotowany na sezon 2026 opuścił garaż przedostatniego dnia testów w Barcelonie, prezentując unikalną osłonę silnika i wygląd bocznych paneli oraz dość niespotykaną konstrukcję zawieszenia.
Nigdy nie postrzegałem żadnego z moich projektów jako agresywnego - Adrian Newey
George Russell z Mercedesa nazwał dzieło Neweya „spektakularnym”, wskazując go jako najbardziej wyróżniający się projekt samochodu zaprezentowany w Hiszpanii.
Szef zespołu Williams, James Vowles, również był pod wrażeniem tego, co wykonał guru designu. - To naprawdę imponujące. Adrian to po prostu kreatywny projektant i to, co zrobił z wahaczami ulokowanymi w miejscach, w których moim zdaniem nie powinny się one znajdować, jest naprawdę imponujące - powiedział Vowles.
- Popatrzcie na nasze przednie wahacze, są zupełnie inne niż nasze, ale Adrian jest bardzo kreatywny i czasami ekstremalny – dodał.
Newey jednak nie uważa, że zrobił cokolwiek więcej niż tylko zinterpretował w możliwie najlepszy sposób zmienione przepisy.
- Przyjrzeliśmy się przepisom bardzo dokładnie i temu, co naszym zdaniem chcemy osiągnąć, aby je dostosować. Następnie zaczęliśmy rozwijać aerodynamikę, która ma na celu stworzenie pól przepływu, których potrzebujemy. To bardzo złożone podejście – powiedział.
- Nigdy nie postrzegałem żadnego z moich projektów jako agresywnego. Po prostu działam i podążam w kierunku, który uważam za właściwy.
Fernando Alonso & Adrian Newey, Aston Martin
Autor zdjęcia: Aston Martin
- Kierunek, który obraliśmy, z pewnością można interpretować jako agresywny, bo ma sporo cech, które niekoniecznie były wcześniej wdrażane. Czy to czyni go agresywnym? Możliwe.
Projektant i nowy szef Astona Martina twierdzi jednak, że wciąż nie wiadomo, czy jego interpretacja była właściwa, ponieważ przyznał, że czteromiesięczne oczekiwanie na uruchomienie nowego tunelu aerodynamicznego oznaczało, że prace nad bolidem zespołu z Silverstone na rok 2026 przebiegały z dużym opóźnieniem.
- Prawdę mówiąc, w przypadku zupełnie nowych przepisów nikt nigdy nie jest pewien, jaka jest właściwa filozofia – zaznaczył. - My też nie jesteśmy pewni, jaka jest najlepsza interpretacja przepisów, a tym samym najlepsza filozofia, którą należy się kierować.
- Ze względu na napięty harmonogram, zdecydowaliśmy się na konkretny kierunek i właśnie go zrealizowaliśmy. Czy okaże się on właściwy, pokaże tylko czas, ale musieliśmy wybrać swoją drogę i działać.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze