Agresywny styl Gasly’ego

Pierre Gasly przyznaje, że jego agresywny styl jazdy nie do końca sprawdza się w najnowszej ewolucji bolidu Red Bull Racing.

Agresywny styl Gasly’ego

Gasly, który ma za sobą udany rok w Toro Rosso, nie najlepiej rozpoczął swój debiutancki sezon w pierwszym zespole Red Bulla, choć jak sam zaznacza coraz lepiej czuje się za kierownicą RB15.

Młody Francuz stwierdził, że jedną z głównych przyczyn jego aktualnych problemów jest zbyt agresywna jazda, a zwłaszcza momenty przyspieszania.

- Jestem coraz bliżej optimum - odpowiedział Gasly, odnosząc się do swojego wyczucia tegorocznej ewolucji bolidu Red Bulla.

- Myślę, że zrozumieliśmy kilka przydatnych rzeczy, z których jestem zadowolony. Z drugiej strony niektóre obszary wymagają dalszych zmian, więc ciężko ocenić jak daleko jestem od pełnego zrozumienia bolidu. Natomiast to co już mamy, jest podstawą do solidnej pracy podczas każdego wyścigowego weekendu.

Gasly przyznał, że obszary, które wymagają poprawy nie dotyczą jedynie samego bolidu:

- Aby znaleźć te kilka kolejnych dziesiątych sekundy również ja sam muszę coś zmienić. Już nasz podstawowy pakiet spisywał się nieźle i uważam, że na kilku torach poszło nam dobrze. Z drugiej strony mój styl jazdy jest zbyt agresywny i nie pasuje do RB15.

Szczególną rzeczą, z którą zmaga się Red Bull jest utrzymanie właściwego balansu na zakrętach. To właśnie ma największy wpływ na postawę Francuza, biorąc pod uwagę jak agresywnie on jeździ.

- Od początku roku mocno się poprawiliśmy i samochód w zakrętach jest bardziej stabilny. Odczucia są lepsze, bo zachowanie bolidu jest bardziej przewidywalne. Musimy dalej iść w tym kierunku, ale stopniowo, krok po kroku. Jeśli chodzi o trakcję to mój agresywny styl czasem się opłaca, a czasem przynosi straty, bo przegrzewam opony.

Pomimo, że Gasly spisuje się aktualnie o wiele gorzej od zespołowego kolegi, Maxa Verstappena, szef Red Bull Racing Christian Horner, wierzy w poprawę młodego zawodnika.

- Pierre jest coraz mocniejszy. W Hiszpanii miał niezły wyścig, choć na jego wynik wpłynęło to,  że przednie skrzydło zebrało z toru trochę brudu w drugiej części zawodów. Oczywiście jasne jest, że chcielibyśmy, by walczył z czołowymi samochodami i z każdym kolejnym weekendem jest tego bliższy.

Spytany czy Gasly powinien zdecydowanie poprawić swoje osiągi, Horner odpowiedział: - Myślę, że powoli już się to dzieje. Punktem zwrotnym były Chiny, w Baku również miał niezły weekend. Hiszpania była solidna i pamiętajmy, że musiał poradzić sobie z problemem dotyczącym przedniego skrzydła - zakończył Christian Horner.

akcje
komentarze
Renault nie zmienia swoich celów
Poprzedni artykuł

Renault nie zmienia swoich celów

Następny artykuł

Magnussen nie spodziewa się poleceń zespołowych

Magnussen nie spodziewa się poleceń zespołowych
Załaduj komentarze