Formuła 1
03 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
Wydarzenie zakończone
17 lip
Wydarzenie zakończone
W
GP 70-lecia F1
07 sie
FP1 za
2 dni
W
GP Włoch
04 wrz
FP1 za
30 dni
W
Tuscany GP
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
36 dni
W
GP Singapuru
18 wrz
Canceled
W
GP Japonii
09 paź
Canceled
W
Eifel GP
09 paź
Kolejne wydarzenie za
64 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
Canceled
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
78 dni
W
GP Meksyku
30 paź
Canceled
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
86 dni
13 lis
Canceled
Zobacz pełną wersję:

Albon mógł wygrać

akcje
komentarze
Albon mógł wygrać
Autor:
, Grand prix editor
Współautor: Tomasz Kaliński
5 lip 2020, 16:37

Zdaniem Alexa Albona, kolizja z Lewisem Hamiltonem przeszkodziła mu nie tylko w zdobyciu pierwszego w karierze podium, ale i uniemożliwiła walkę o zwycięstwo.

Albon większość wyścigu spędził za dwoma liderującymi Mercedesami. Jednak decyzja o zjeździe po świeże miękkie opony podczas drugiej obecności samochodu bezpieczeństwa pozwoliła Tajowi zaatakować oba W11. Kierowca Red Bull Racing tuż po restarcie, w zakręcie numer 4 minął Hamiltona po zewnętrznej. Doszło jednak do kolizji. Mistrz świata pojechał dalej, a Albon obrócił się, wylądował w żwirze i spadł na sam koniec stawki.

Nie było to pierwsze tego typu starcie między oboma kierowcami. Podobny był finał zeszłorocznego Grand Prix Brazylii. Hamilton ponownie zarobił 5 sekund kary.

- Jeszcze się nie uspokoiłem, więc muszę uważać na to, co mówię - przyznał Albon. - Naprawdę czuję, że mogliśmy wygrać ten wyścig. Oczywiście, tempo Mercedesa było bardzo dobre, ale chłopaki opracowali świetną strategię.

- Kiedy zaliczyłem postój, nie wiedziałem w jakim miejscu jesteśmy. Jednak gdy zaczęła się rozgrywka, wyglądało to dla nas naprawdę nieźle. Pamiętałem, że są na twardych oponach i miałem zamiar wyprzedzać w ciągu pierwszych pięciu okrążeń. Byłem pewny siebie, a samochód w końcowej fazie spisywał się dobrze.

24-letni Taj stwierdził, że podczas gdy starcie w Brazylii było w dużym stopniu incydentem wyścigowym, za sytuację w Austrii łatwiej jest obwinić Hamiltona.

- Nie powiedziałbym, że tutaj boli to bardziej, ale w Brazylii było to tak 50 na 50. Teraz wydaje mi się, że już wykonałem manewr i skupiałem się na Bottasie. Kontakt zdarzył się dość późno. Sądzę, że ryzyko związane z wyprzedzaniem po zewnętrznej istnieje zawsze, ale zostawiłem mu tyle miejsca, ile mogłem. Byłem na granicy i to od niego zależało czy będzie kolizja, czy nie.

Spytany czy pójdzie do Hamiltona porozmawiać o incydencie, Albon odpowiedział: - Uspokoję się i wrócę.

Hamilton zaliczył dzień pełen kar. Na godzinę przed startem cofnięto go o trzy pozycje. Kontakt z Albonem kosztował 5 sekund i utratę podium.

- Nie był to dla mnie najlepszy weekend - powiedział Hamilton. - Wczoraj wina była całkowicie moja, a dziś było trochę dziwnie dostać karę tuż przed startem. Nie zdekoncentrowało mnie to. Zachęciło do walki i dania z siebie wszystkiego. Tak też zrobiłem i miałem odpowiednie tempo, aby dogonić Valtteriego [Bottasa].

- Zderzenie z Alexem było niefortunne. Trudno uwierzyć, że ponownie się spotkaliśmy, ale to bardzo przypominało incydent wyścigowy. Tak czy inaczej, przyjmę jakąkolwiek karę, na którą zasługuję i będę walczył dalej - zakończył Lewis Hamilton.

Czytaj również:

Drugie miejsce jak zwycięstwo

Poprzedni artykuł

Drugie miejsce jak zwycięstwo

Następny artykuł

Wolff: Kara zbyt surowa

Wolff: Kara zbyt surowa
Załaduj komentarze