Formuła 1
03 lip
-
05 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
-
12 lip
Wydarzenie zakończone
W
GP 70-lecia F1
07 sie
-
09 sie
FP1 za
25 dni
04 wrz
-
06 wrz
FP1 za
52 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Canceled
08 paź
-
11 paź
Canceled
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
-
25 paź
FP1 za
102 dni
30 paź
-
01 lis
FP1 za
109 dni
Zobacz pełną wersję:

Albon: Nie chciałem się ścigać z Hamiltonem

akcje
komentarze
Albon: Nie chciałem się ścigać z Hamiltonem
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
29 lip 2019, 18:06

Alex Albon przyznał, że walka z Lewisem Hamiltonem w końcowej fazie Grand Prix Niemiec kosztowała go utratę kilku pozycji.

Kierowca Toro Rosso skorzystał na odpowiedniej strategii podczas chaotycznej, środkowej części rywalizacji na torze Hockenheim. Gdy pojawił się kolejny opad deszczu, a większość czołówki była na slickach, młody Taj awansował aż na piątą pozycję. Chwilę później był już czwarty - wypadek wyeliminował Nico Hulkenberga.

W tym momencie Albon tracił do trzeciego Hamiltona aż 10 sekund, jednak samochód bezpieczeństwa [po wypadku Hulkenberga] ścieśnił całą stawkę, przybliżając także nacierającego z tyłu Carlosa Sainza. Hamilton zgłaszał przez radio problem z oponami, jednak zespół Mercedesa rozważał kolejny pit stop dopiero w ostateczności, mając w pamięci 5-sekundową karę nałożoną na Brytyjczyka za zły wjazd do alei serwisowej.

W związku z tym Albon miał szansę na walkę, gdy wyścig wznowiono.

- Jechaliśmy na piątym miejscu - takim prawdziwym, wynikającym z naszego tempa - powiedział Taj.

- Pierwszą rzeczą, która wyłączyła nas poniekąd z gry było to, że zostałem praktycznie zmuszony do walki z Lewisem Hamiltonem. On popełnił błąd, jednak pomyślałem: OK, to nie z nim się ścigam. Bardziej martwiłem się Carlosem, który był z tyłu.

- Ostatecznie postanowiłem walczyć i straciłem kilka pozycji.

Albon zbliżył się do Hamiltona, gdy pięciokrotny mistrz świata wpadł w poślizg w zakręcie numer 3. Mimo to zawodnik Toro Rosso nie zdołał wyprzedzić Mercedesa, tracąc jednocześnie pozycje na rzecz Sainza i Antonio Giovinazziego.

- Nie chciałem wyprzedzać Hamiltona, ale w pewnym sensie znalazłem się w położeniu, w którym musiałem spróbować. Straciliśmy trochę przyczepności, a faceci na lepszych oponach nas pokonali.

Lance Stroll z Racing Point zmienił opony na slicki okrążenie przed końcem neutralizacji. Natomiast Daniił Kwiat i Kevin Magnussen zjechali do alei tuż przed restartem. Umożliwiło to zarówno Kanadyjczykowi, jak i Rosjaninowi z Toro Rosso awans na drugie i trzecie miejsce, tuż za lidera wyścigu Maxa Verstappena. Gdy reszta stawki zjechała po nowe komplety opon, Kwiat miał utorowaną drogę do podium.

Z kolei Albon musiał stoczyć walkę z Magnussenem i bronić się przed Red Bullem Pierre’a Gasly’ego. Taj finalnie ukończył zwariowany wyścig na szóstej pozycji.

- Szczerze mówiąc to dziwne uczucie - powiedział Albon. - Szóste miejsce jest nieco rozczarowujące. To jeden z tych momentów, kiedy nikt nie jest winny. Goście z tyłu wiedzieli, że mogą ryzykować i się opłaciło - podsumował Alex Albon.

Następny artykuł
Steiner: Polecenia zespołowe jedynym rozwiązaniem

Poprzedni artykuł

Steiner: Polecenia zespołowe jedynym rozwiązaniem

Następny artykuł

Tost: Kwiat jest gotowy na przejście do Red Bulla

Tost: Kwiat jest gotowy na przejście do Red Bulla
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Niemiec
Autor Stuart Codling