Alfa Romeo nie ma powodów do zadowolenia

Alfa Romeo Racing ORLEN nie ma większych powodów do zadowolenia. Zespół nie zdobył punktów w Grand Prix Turcji.

Alfa Romeo nie ma powodów do zadowolenia

Antonio Giovinazzi i Kimi Raikkonen po starcie z dalszej części stawki, zajęli w wyścigu w Stambule jedenaste i dwunaste miejsce. Ekipa z Hinwil wierzy, że była szansa na dziesiątą lokatę dla jednego z jej kierowców. W końcówce rywalizacji bowiem szybko zbliżali się do dziesiątego Estebana Ocona podążającego na mocno zużytych oponach.

Po trudnej sobocie, kiedy to w kwalifikacjach obaj nie wyszli z Q1, wyścig przebiegał spokojnie dla Giovinazziego i Raikkonena.

- Zabrakło nam tylko jednego okrążenia, aby być w punktach i to jest naprawdę frustrujące - powiedział Giovinazzi. - Wyścig nie był zły, mimo że startowaliśmy z tyłu, co wszystko utrudniło. Daliśmy z siebie wszystko, ale niestety to nie wystarczyło. Zabrakło zaledwie jednej sekundy. W ostatnich kilku wyścigach mieliśmy dobre tempo, więc skupimy się na powrocie do punktów w kolejnych zawodach, w Austin.

Zobacz również:

- To był dobry wyścig, ale ostatecznie nic z niego nie wynieśliśmy - dodał Kimi Raikkonen. - Warunki były w porządku, bardzo równe przez całe zawody, a my mieliśmy przyzwoite tempo. Trudno jednak było z wyprzedzaniem, aż do końca, mimo że niektórzy mieli problemy z oponami. Byliśmy naprawdę blisko punktów, ale zabrakło nam okrążeń, aby je zdobyć.

Możliwe, że Raikkonen miałby szansę podjąć walkę z Oconem. Jechał szybciej od Giovinazziego, ale Włoch nie zastosował się do poleceń zespołu i nie przepuścił Fina w końcówce zawodów. 

Frederic Vasseur, szef Alfa Romeo Racing ORLEN, przekazał: - Zespół miał bardzo dobry wyścig, prezentując niezłe tempo. Nasi obaj kierowcy wyprzedzili Ricciardo, Russella, Alonso i innych. Po trudnych kwalifikacjach, dobrze wystartowaliśmy oboma samochodami, co dało nam szansę na zdobycie punktów.

- Warunki na torze nie były najłatwiejsze, ale obaj kierowcy zachowali zimną krew i stopniowo zbliżali się do pierwszej dziesiątki: w końcu znaleźliśmy się wśród najszybszych bolidów na torze i mogliśmy wyprzedzić Ricciardo, ale zabrakło nam tylko jednego okrążenia, aby dogonić i minąć Ocona, sięgając po jeden punkt. Finisz na dwunastym i jedenastym miejscu jest frustrujący, byliśmy blisko punktowania w dwóch wyścigach z rzędu, ale potraktujemy to jako zachętę przed Austin.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Leclerc: Niczego nie żałujemy

Poprzedni artykuł

Leclerc: Niczego nie żałujemy

Następny artykuł

Mercedes przyznał się do błędu

Mercedes przyznał się do błędu
Załaduj komentarze