Alfa Romeo nie szuka wymówek

Frederic Vasseur ostrzegł, że w Grand Prix Hiszpanii nie należy oczekiwać cudów po Alfie Romeo Racing Orlen, która boryka się z bardzo słabym tempem w kwalifikacjach. Podobną opinię wyrażają kierowcy zespołu.

Alfa Romeo nie szuka wymówek

Brak osiągów Alfy Romeo nie wynika tylko z niezbyt konkurencyjnego silnika Ferrari, ale również z aerodynamiki samochodu. Ekipa z Hinwil robi co może. Jednak w czasach ograniczeń finansowych i zamrożenia rozwoju podwozia, poprawienie bolidu nie będzie łatwe.

Kimi Raikkonen na padoku w Barcelonie odmówił traktowania osiągów silnika z Maranello jako wymówki i usprawiedliwienia dla ich rezultatów.

- Alfa Romeo musi skupić się na swoim podwoziu, nawet jeśli nie będzie to łatwe zadanie. Kwestia silnika natomiast jest, jaka jest - powiedział Kimi Raikkonen.

- Gdybyśmy mieli lepsze podwozie, powinniśmy zająć wyższe miejsce. Oczywiście tak nie jest, więc należy je poprawić. Zadanie jest trudne, naprawienie tego nie jest rozwiązaniem łatwym, ani szybkim. To wymaga czasu, więc miejmy nadzieję, że będziemy mogli krok po kroku rozwijać samochód, aż wreszcie znajdziemy się tam, gdzie chcemy - kontynuował.

- Oczywiście jesteśmy zbyt wolni, ale gdzie popełniliśmy błąd? Myślę, że właśnie wtedy, kiedy zaprojektowaliśmy samochód. Liczyliśmy, że punktem wyjścia będzie pozycja z zeszłego roku. Byliśmy oczywiście dużo lepsi, porównując się z innymi zespołami w sezonie 2019. W tym roku natomiast nie znaleźliśmy się w miejscu, którego oczekiwaliśmy - nie ukrywał.

- Potrzebujemy lepszej aerodynamiki i oczywiście musimy być szybsi w każdego rodzaju zakrętach. Balans jest całkiem niezły, ale brakuje czasu okrążenia, więc w ten sposób można łatwo powiedzieć, czego potrzebujemy. Jednak najtrudniejszym zadaniem w F1 jest aerodynamika, więc nie jest to łatwe do naprawienia.

Mniej doświadczony niż jego kolega z zespołu, ale bardziej optymistyczny, Antonio Giovinazzi uważa, że Alfa Romeo potrzebuje znaleźć kilka dziesiątych sekundy.

- Robimy, co w naszej mocy i nie musimy wiele szukać, aby zniwelować lukę. Musimy tylko znaleźć kilka dziesiątych, które trochę ułatwiłyby nam życie, a wtedy też wzrasta motywacja i rośnie zaufanie do samochodu - stwierdził Włoch. - Właściwości jezdne bolidu nie są złe, ale nie ma tempa.

- Pracujemy bardzo ciężko, aby znaleźć obszar, który możemy poprawić, poza silnikiem, bowiem priorytetem jest rozwinięcie całego bolidu - zakończył.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Dalsza redukcja docisku w F1

Poprzedni artykuł

Dalsza redukcja docisku w F1

Następny artykuł

Zmiana przepisów korzystna dla Ferrari

Zmiana przepisów korzystna dla Ferrari
Załaduj komentarze