Alfa Romeo wreszcie to zrobiła

Zespół Alfa Romeo Racing Orlen zdobył w Grand Prix Meksyku cztery cenne punkty, dzięki dobrej postawie Kimiego Räikkönena.

Alfa Romeo wreszcie to zrobiła

Räikkönen pojechał bezbłędny wyścig w Mexico City, w którym finiszował na ósmym miejscu. Drugi z kierowców zespołu Alfa Romeo - Antonio Giovinazzi był jedenasty, choć na pewnym etapie rywalizacji podążał na szóstej pozycji. Włoch faktycznie miał szansę na lepsza lokatę, gdyby nie błędna strategia.

Dzięki zdobyczy punktowej w Meksyku, Alfa Romeo ma już na koncie jedenaście oczek w klasyfikacji konstruktorów. Był to ich drugi finisz w pierwszej dziesiątce, w czterech ostatnich wyścigach.

- Fajnie było zdobyć punkty, które stanowią nagrodę dla zespołu - powiedział Kimi Räikkönen. - Zawsze staramy się pojechać jak najlepiej, w każdym wyścigu i tego dnia wszystko dobrze nam się ułożyło. Ósma lokata jest najlepszą, którą mogliśmy osiągnąć. Prezentowaliśmy dobre tempo, nadążając za samochodami jadącymi najbliżej nas. Wyprzedzenie Russella na początku było kluczowe w kontekście naszego wyścigu. Potem największym wyzwaniem było utrzymanie opon przy życiu aż do samej mety. Jesteśmy zadowoleni z wyniku i już skupiamy się na zaliczeniu kolejnych, dobrych zawodów, tym razem w Brazylii.

- Jestem naprawdę rozczarowany swoim rezultatem, ponieważ sądzę, że mogliśmy być w punktach obydwoma samochodami - przekazał Giovinazzi. - Miałem świetne pierwsze okrążenie i przebiłem się na szóste miejsce. Potem, nawet gdy wyprzedził mnie Sainz, utrzymywałem mocną, siódmą lokatę. Wcześnie zaliczyliśmy pit stop i znaleźliśmy się w środku walki Bottasa i Ricciardo, co kosztowało nas sporo czasu, a w ostatecznym rozrachunku szansę na zdobycie punktów. Mieliśmy naprawdę dobre tempo i cieszę się z punktów zdobytych przez Kimiego, ale swoim wyścigiem jestem zawiedziony. 

Czytaj również:

Szef zespołu, Frederic Vasseur, dodał: - Podobnie jak w kilku ostatnich wyścigach, przez cały weekend utrzymywaliśmy dobre tempo. W niedzielę, gdy było to ważne, daliśmy z siebie wszystko, co pokazał wynik. Sięgnęliśmy po cztery punkty. Był to kolejny finisz w pierwszej dziesiątce, który daje nam więcej pewności siebie przez ostatnimi wyścigami sezonu. Szkoda, że nie mieliśmy obydwóch bolidów w punktach, szczególnie biorąc pod uwagę, jak dobrze radziliśmy sobie w początkowych fazach wyścigu. Zawody niestety, po pit stopie, nie poszły po myśli Antonio. W każdym razie wygrywamy i przegrywamy razem i jako zespół wrócimy silniejsi, poczynając od Brazylii w tym tygodniu.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Red Bull Racing i tak by wygrał
Poprzedni artykuł

Red Bull Racing i tak by wygrał

Następny artykuł

Dostało się Bottasowi

Dostało się Bottasowi
Załaduj komentarze