Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Alfa Romeo znalazła odpowiedź

Główny inżynier zespołu Alfa Romeo - Xevi Pujolar przyznał, że ich tempo wyścigowe w Grand Prix Arabii Saudyjskiej było znacznie poniżej oczekiwanego.

Valtteri Bottas, Alfa Romeo C43

Po tym, jak Valtteri Bottas punktował w otwierającym sezon F1 2023 Grand Prix Bahrajnu, Alfa Romeo liczyła na dobry występ również w drugiej rundzie mistrzostw, GP Arabii Saudyjskiej.

Po dotarciu zarówno Bottasa jak i Zhou Guanyu do drugiego segmentu kwalifikacji podczas weekendu w Dżuddzie, w wyścigu żaden z nich nie zdołał dostać się do czołowej dziesiątki.

Zhou ostatecznie był najszybszy z dwójki reprezentantów ekipy z Hinwil, finiszując na trzynastej lokacie. Fin natomiast, po dodatkowym pit stopie w końcówce wyścigu, zamknął stawkę.

Niedługo po grand prix Xevi Pujolar wskazywał, że nie wiedzą dokładnie dlaczego źle potoczył im się zeszły weekend. Podkreślił natomiast, że nie mogą sobie pozwolić ta takie występy, jeśli chcą myśleć o zdobywaniu punktów przy tak wyrównanym układzie sił w środku stawki.

- Jeśli chodzi o osiągi, powiedziałbym, że w kwalifikacjach poradziliśmy sobie tak samo, a może nawet nieco lepiej niż w Bahrajnie - mówił Pujolar. - W piątek trochę się męczyliśmy. Przeprowadziliśmy kilka testów, próbując zbadać różne opcje konfiguracji samochodu, w celu wyciągnięcia z niego lepszych osiągów. Widzieliśmy pewną poprawę w niektórych obszarach, ale straciliśmy zbyt wiele w innych. W tej sytuacji na sobotę przywróciliśmy wszystko do pierwotnego stanu. W kwalifikacjach byliśmy blisko awansu do Q3 przy tak wyrównanej stawce.

- Naszym celem było podjęcie walki z McLarenem i zbliżenie się do Alpine. Haas generalnie był szybki na pojedynczym okrążeniu, ale potem miał kłopoty z tempem wyścigowym - kontynuował. - Jednak w wyścigu zmagaliśmy się nieco bardziej z przyczepnością, niż się tego spodziewaliśmy. Wszyscy są niezwykle blisko siebie i gdy stracisz nieco tempa, ciężko wówczas powalczyć o punkty.

- Generalnie coś nie zadziałało, szczególnie w przypadku Valtteriego i dotyczy to każdej mieszanki opon. Musimy zrozumieć dlaczego tak się stało. Na razie nie ma się czym martwić. Po prostu potrzebna jest dokładna analiza - wskazał.

Czytaj również:

 

Później potwierdzono, że w przypadku Bottasa doszło do uszkodzenia samochodu, gdy Fin tuż po starcie przejechał po leżących na torze odłamkach elementów z innych bolidów.

- Podejrzewam, że na pierwszym okrążeniu najechałem na jakieś odłamki. Od początku wyścigu kompletnie nie miałem przyczepności. Może doszło do jakiegoś uszkodzenia dyfuzora - zastanawiał się 33-latek.

Rzecznik Alfy Romeo przyznał na łamach serwisu RaceFans, że podejrzenia ich kierowcy były słuszne, choć nie wskazano, który dokładnie obszar pojazdu ucierpiał.

Bottas z czterema punktami zdobytymi w Bahrajnie jest dziewiąty w klasyfikacji mistrzostw. Guanyu ma na razie zerowy dorobek. Alfa Romeo jest szósta pośród konstruktorów.

Czytaj również:

Video: Mercedes podsumowuje GP Arabii Saudyjskiej 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Magnussen się nie poddaje
Następny artykuł Niezrozumiała postawa Verstappena

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska