Alfa wie, ale (jeszcze) nie powie

Zespół Alfy Romeo zdecydował już o obsadzie drugiego wyścigowego fotela. Wybór zostanie jednak ogłoszony dopiero w przyszłym tygodniu.

Alfa wie, ale (jeszcze) nie powie

Po zapowiedzianym na koniec bieżącego sezonu odejściu Kimiego Raikkonena, w Hinwil postawiono na Valtteriego Bottasa, z którego usług zrezygnował Mercedes. Obsada drugiego fotela w Alfie od kilku tygodni pozostają zagadką. To ostatnie wolne miejsce w F1 na 2022 rok, a na giełdzie kandydatów pojawia się kilka nazwisk.

Obecnie barwy ekipy z Hinwil reprezentuje Antonio Giovinazzi. Włoch nie ma jednak na koncie spektakularnych wyników, a między kierowcą i zespołem coraz częściej dochodzi do sprzeczek. Po Grand Prix Meksyku, Giovinazzi otwarcie narzekał na wybraną dla niego taktykę, ironizując w radiowym komunikacie: „Hej, chłopaki, dzięki za świetną strategię”. Mimo konfliktu, podopieczny Ferrari ma szansę na zachowanie posady.

Zastąpić Giovinazziego mogą: Guanyu Zhou, mający wsparcie chińskiego kapitału, oraz Oscar Piastri.

W rozmowie z francuskim Canal+, Frederic Vasseur, szef zespołu, zdradził, że decyzja została już podjęta, a jej ogłoszenie zaplanowano na najbliższy wtorek.

- Podjęliśmy już decyzję w sprawie drugiego kierowcy - przyznał Vasseur. - Ogłoszenie nazwiska to po prostu formalność. O naszym postanowieniu dowiecie się wieczorem 16 listopada po Grand Prix Brazylii.

Zarówno Zhou, jaki Piastri są obecnie związani z akademią Alpine. Vasseur zaznacza jednak, że taki transfer nie powinien być problematyczny.

- To po prostu oznacza, że będę musiał usiąść z Laurentem [Rossim, dyrektorem generalnym Alpine], jednak powiązania z Renault nie są dla mnie problemem. To może być też kierowca związany z Ferrari. Przecież nie musimy razem pracować.

Jedno nazwisko z listy można z całą pewnością skreślić. Chodzi o Theo Pourchaire’a, należącego do młodego zaplecza Saubera. Francuz ma jednak miłe perspektywy na przyszłość. W sezonie 2022 powinien otrzymać kilka piątkowych treningów, które przygotować go mają do debiutu w F1 w 2023 roku.

- Chcę, aby Theo był maksymalnie gotowy na przyjście do Formuły 1. Obecnie pracujemy nad tym, aby dać mu solidny program testowy w F1 i właściwie go przygotować. Pamiętam, że Lewis Hamilton mógł dołączyć do F1 wcześniej, ale dokonał wtedy słusznego wyboru.

Obowiązki rezerwowego w Alfie pełni obecnie Robert Kubica. Przyszłość w F1 samego kierowcy, jak i jego sponsora - firmy PKN Orlen - pozostaje w tej chwili nieznana.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Brytyjczyk ma łatwiej
Poprzedni artykuł

Brytyjczyk ma łatwiej

Następny artykuł

Obawy Hamiltona

Obawy Hamiltona
Załaduj komentarze