Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Alonso czeka na zmianę zespołu

Kierowca Alpine przyznaje, że na tym etapie sezonu interesuje go już wyłącznie Aston Martin i testy z tym zespołem w Abu Zabi.

Fernando Alonso, Alpine F1 Team

Sam Bloxham / Motorsport Images

Fernando Alonso stwierdził, że w obszarze jego zainteresowań są już teraz wyłącznie testy dla Astona Martina po Grand Prix F1 w Abu Zabi. Hiszpan dwukrotnie zderzał się ze swoim partnerem zespołowym, Estebanem Oconem, na pierwszym okrążeniu wyścigu sprinterskiego na torze Interlagos w sobotę.

Dwukrotny mistrz świata został wypchnięty szeroko w zakręcie czwartym, uderzając w bok bolidu Ocona. Następnie, gdy zbliżali się do linii startu/mety, Alonso uszkodził swoje przednie skrzydło po dotknięciu prawej tylnej opony w samochodzie Ocona, próbując go wyprzedzić.

Chociaż sędziowie nie chwalili szczególnie Ocona za zachowanie w obu tych incydentach, to uznali Alonso za winnego drugiego starcia i ukarali go pięciosekundową karą.

Czytaj również:

Szef Alpine, Otmar Szafnauer, dał jasno do zrozumienia, że ​​nie jest zadowolony z zachowania swoich kierowców, ale Alonso mówi, że nie interesuje go to, co dzieje się w jego obecnym zespole, ponieważ zaczyna wyczekiwać swojego przejścia do Astona Martina. Hiszpan ma odbyć swój pierwszy przejazd w zielonym bolidzie podczas testów posezonowych w Abu Zabi.

- Teraz chcę tylko pojechać do Abu Zabi i przetestować zielony samochód. To jest moim głównym celem - zapowiedział Alonso.

Incydent w Brazylii to nie pierwszy raz, kiedy Alonso miał problemy z Oconem, ponieważ zasugerował, że jego kolega z drużyny był dość nieustępliwy, jeśli chodzi o manewry w obronie.

- Kilka razy w tym roku byłem bardzo blisko ściany – w Dżuddzie i w Budapeszcie. Wygląda na to, że kiedy zaczynamy być zbyt blisko, taka jest jego obrona. Jest jak jest, nic nie możemy zrobić - stwierdził dwukrotny mistrz świata.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Gasly uniknął zawieszenia po sprincie
Następny artykuł Mercedes chce współpracować

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska