Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Hiszpanii

Alonso inspiracją dla Russella

Świetny start George'a Russella do Grand Prix Hiszpanii przypominał ten w wykonaniu Fernando Alonso w 2011 roku.

George Russell, Mercedes F1 W15, Lando Norris, McLaren MCL38, Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, Charles Leclerc, Ferrari SF-24, Carlos Sainz, Ferrari SF-24, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15, the rest of the field at the start

Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / Motorsport Images

Russell ustawił Mercedesa na czwartym polu, po brudnej stronie toru. Obok siebie miał Lewisa Hamiltona, a przed nim byli Lando Norris i Max Verstappen.

Po starcie nic nie wskazywało, by Russell miał się znaleźć na czele. Jednak wykorzystał walkę Norrisa z Verstappenem i brawurowym manewrem po zewnętrznej pierwszego zakrętu uporał się z rywalami i objął prowadzenie.

Sytuacja przypominała tę z 2011 roku. Wtedy Alonso – w Ferrari – przechytrzył Lewisa Hamiltona oraz ruszający z pierwszej linii duet Red Bulla: Sebastiana Vettela i Marka Webbera. Hiszpan zanurkował jednak do wewnątrz „jedynki”.

Czytaj również:

Sam Russell przyznał, że miał w pamięci rakietowy start Alonso, a jego wspomnienie dodało mu przekonania, iż z czwartego pola można coś zdziałać.

- Start śnił mi się zeszłej nocy. Zastanawiałem się nad planem ataku – stwierdził Russell. - Sprawdziłem prognozę pogody i okazało się, że wiatr w pierwszym zakręcie zmienił się na czołowy. Wiedziałem więc, że mogę zahamować naprawdę późno.

- Pamiętam, że kiedy jeszcze jeździłem w kartingu, oglądałem jak Fernando ruszał w 2011 roku z czwartego pola i objął prowadzenie. Wiedziałem, że jest to możliwe.

Czytaj również:

Podczas okrążeń wyjazdowych Russell przećwiczył wspomniane hamowanie i utwierdził się w przekonaniu, że atak może się udać.

- Przed startem przejechałem cztery okrążenia i na każdym z nich potrenowałem jak najpóźniejsze hamowanie, więc wiedziałem, gdzie jest limit. Sprawdziłem, jak mocny jest wiatr i oceniłem, co jest możliwe. Ryzyko było więc pod kontrolą.

Russell niezbyt długo cieszył się prowadzeniem. Już na początku trzeciego okrążenia wyprzedził go Verstappen, robiąc to zresztą w bardzo podobny sposób. Holender wygrał siódme grand prix w tym sezonie, a dla kierowcy Mercedesa nie starczyło miejsca na podium. Russell zaliczył dwa dość krótkie stinty, więc ostatni musiał pokonać na twardych oponach i przegrał z Hamiltonem.

Czytaj również:

- Kilka drobnych rzeczy było przeciwko nam. Pierwszy powolny pit stop sprawił, że byliśmy w defensywie podczas środkowego stintu. Potem straciłem sporo czasu walcząc z Lando, a postój na wzięcie twardych opon również był kiepski.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że twarda opona nie będzie najlepsza, ale chcieliśmy trochę inaczej zarządzać ryzykiem w porównaniu z Lewisem. Gdybyśmy wtedy przedłużyli stint, mógłby nam zagrozić Charles [Leclerc]. Jestem trochę rozczarowany brakiem podium, ale stałem na nim dwa tygodnie temu, a Lewis spisał się znakomicie. Jako zespół bierzemy sporo pozytywów z ostatnich kilku wyścigów.

Polecane video:

Oglądaj: Podsumowanie GP Hiszpanii 2024

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Alpine wchodzi do gry
Następny artykuł Schumacher przetestuje Alpine

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska