Formuła 1
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Alonso nie jest pesymistą

akcje
komentarze
Alonso nie jest pesymistą
13 mar 2018, 08:33

Fernando Alonso nie jest pesymistą przed nadchodzącym sezonem Formuły 1, pomimo trudnych dla McLarena zimowych testów.Po trzech latach współpracy z Hondą, od tego roku brytyjski zespół będzie korzystał z silników Renault.Jednak podczas testów zimowych mieli sporo problemów z niezawodnością.- Nie widzę powodów do bycia pesymistą - powiedział Alonso.

- McLaren jest drugim najlepszym zespołem w historii. Renault jest jednym z najlepszych konstruktorów silników w historii i jesteśmy pełni ambicji. Nie rozumiem, czemu nie miałoby być dobrze.- Od czasu prezentacji i planów, które wyznaczyliśmy sobie zimą, nic się nie zmieniło - kontynuował. - Chcieliśmy poprawić wyniki z ostatnich trzech lat i znaleźć się jak najbliżej czołowej trójki.Przyznał jednak, że McLaren nie włączy się w tym roku do walki z Mercedesem, Red Bullem i Ferrari.- McLaren może wskoczyć wyżej z dziewiątego miejsca i znaleźć się bliżej nich, walcząc podczas wyścigów - dodał. - Kiedy zmieniliśmy silniki na Renault, wszyscy zgodziliśmy się, że byłoby dobrze, gdyby McLaren był blisko pierwszej trójki, w czołowej piątce w każdym wyścigu, zawsze w Q3 i walczył o podium, kiedy tylko możemy.Odrzucił sugestie, że ekipa z Woking zrezygnowała z usług Hondy w możliwie najgorszym momencie - japoński producent od tego roku jest partnerem Toro Rosso.- Nie mam problemu z Hondą. Zobaczymy, jak będą wyglądali w Australii. Zaliczyli dobre testy zimą i jeśli będą w pierwszej piątce, będę bił im brawo, ale nie sądzę. Jeden test to nie to samo, co 21 wyścigów z trzema silnikami - podsumował.

fot. XPB
 

Następny artykuł
Renault nie wyznacza sobie celów

Poprzedni artykuł

Renault nie wyznacza sobie celów

Następny artykuł

Renault popiera ograniczenie wydatków

Renault popiera ograniczenie wydatków
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1