Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Alonso nie miał chwili wytchnienia

Kierowca Astona Martina zajął drugie miejsce w wyścigu o GP Kanady, który według niego składał się z "70 okrążeń kwalifikacyjnych".

Fernando Alonso, Aston Martin AMR23

Fernando Alonso w Kanadzie wywalczył swoje szóste podium w obecnym sezonie F1. Hiszpan dotarł do mety Grand Prix na drugiej pozycji, niespełna 10 sekund za Maxem Verstappenem.

- Myślę, że mieliśmy nadzieję na rzucenie nieco większego wyzwania Red Bullowi. Ale straciliśmy miejsce na starcie z Lewisem. Potem to była bitwa z Mercedesem, a Lewis naciskał przez cały wyścig. Nie miałem więc ani jednego okrążenia, na którym mógłbym się trochę zrelaksować. To była niesamowita bitwa - powiedział Alonso po zakończeniu zawodów.

Przez większość dystansu Grand Prix Kanady toczyła się batalia o drugie miejsce między Alonso a Hamiltonem. W zależności od etapu wyścigu, raz lepsze tempo prezentował zawodnik Mercedesa, a raz kierowca Astona Martina.

- Na początku ja miałem trochę lepsze tempo, a pod koniec lepiej prezentował się Lewis. Tak, było ciężko. To był bardzo wymagający wyścig. Dzisiaj przejechałem 70 okrążeń kwalifikacyjnych - stwierdził zmęczony, ale zadowolony Hiszpan.

Czytaj również:

W końcówce wyścigu Fernando Alonso zwolnił na kilka okrążeń, dopuszczając Lewisa Hamiltona nieco bliżej siebie. Z komunikatów radiowych, jakie zostały odtworzone w transmisji telewizyjnej, można było wywnioskowac, że było to celowe działanie.

Kilka chwil wcześniej George Russell musiał zakończyć wyścig z powodu nadmiernego zużycia hamulców. Alonso został zapytany, czy wolniejsze tempo w jego wykonaniu wynikało z konieczności oszczędzania paliwa, czy było to działanie nastawione na utrzymanie przy życiu hamulców.

- Nie wiem. Naprawdę. Nie powiedzieli mi. Może chodziło o to, żebym się za bardzo nie martwił. Czułem, że samochód jest w porządku. Ale ja tylko postępowałem zgodnie z instrukcjami. Więc tak, miejmy nadzieję, że oznacza to, że trochę przyspieszyliśmy. Następnym razem chcę wywierać większą presję na Maxa - zapowiedział Alonso.

Poprzedni artykuł Setny triumf Red Bulla w F1
Następny artykuł Hamilton w gronie mistrzów

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry