Formuła 1
28 mar
Race za
29 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
47 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
67 dni
23 maj
Race za
85 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
99 dni
13 cze
Race za
106 dni
27 cze
Race za
120 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
123 dni
18 lip
Race za
141 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
155 dni
29 sie
Race za
183 dni
05 wrz
Race za
190 dni
12 wrz
Race za
197 dni
26 wrz
Race za
211 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
214 dni
10 paź
Race za
225 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
239 dni
31 paź
Race za
246 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
253 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
281 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
288 dni
Zobacz pełną wersję:

Alonso opuścił szpital

Po 48-godzinnej obserwacji Fernando Alonso opuścił szpital w Bernie.

akcje
komentarze
Alonso opuścił szpital

Alonso trafił do szpitala w czwartek po południu. Dwukrotny mistrz świata Formuły 1 miał wypadek podczas rowerowego treningu w szwajcarskim Lugano.

Jeszcze tego samego dnia Alonso został przetransportowany do szpitala w Bernie, gdzie przeszedł zabieg w obrębie górnej szczęki, która ucierpiała w wypadku. Zapowiedziano, iż Asturyjczyk pozostanie przez weekend na obserwacji. Dziś zespół Alpine F1 Team wydał kolejny komunikat o stanie zdrowia swojego kierowcy.

Po 48-godzinnej obserwacji w szwajcarskim szpitalu Fernando Alonso został wypisany i będzie kontynuował leczenie w domu. Przed nim krótki okres pełnego odpoczynku i stopniowe wznawianie treningów przygotowujących do rozpoczęcia sezonu - brzmi treść oświadczenia.

Sam Alonso jeszcze w piątek przekazywał za pośrednictwem mediów społecznościowych, że wszystko z nim w porządku. Uważa się, że Hiszpan wróci do pełni formy przed oficjalną sesją testową, która w tym roku odbędzie się w Bahrajnie w dniach 12-14 marca. Mistrz świata z lat 2005-2006 powrócił do stawki F1 po dwóch sezonach przerwy. Po raz trzeci w karierze związał się z Renault.

Kubica wykluczył rajdy

Poprzedni artykuł

Kubica wykluczył rajdy

Następny artykuł

McLaren jako pierwszy

McLaren jako pierwszy
Załaduj komentarze