Alonso ryzykował

Fernando Alonso przyznał, że sporo ryzykował w końcówce Grand Prix Azerbejdżanu, mówiąc sobie przed restartem: „wszystko albo nic”.

Alonso ryzykował

Alonso ruszał z ósmego pola, jednak przez większość wyścigu jechał poza punktowaną dziesiątką. Dwukrotny mistrz świata, wracający w tym sezonie do F1, najwięcej zyskał w szalonej końcówce, spowodowanej kraksą Maxa Verstappena.

Po uprzątnięciu toru zarządzono restart z pól startowych. Większość stawki otrzymała świeże komplety opon. Hiszpan odważnymi manewrami przebił się z P10 na szóstą pozycję. Po wyścigu Alonso przyznał, że gotów był ryzykować nieukończenie rywalizacji, a „sprinterska” rozgrywka bardzo mu się podobała.

- Jestem zadowolony - przyznał Alonso ekipie DAZN F1. - Przed restartem rozmawiałem z zespołem i powiedziałem: „ słuchajcie, zaryzykujemy, jeśli pojawi się jakaś luka, wykorzystam ją. Jeśli stracimy punkty lub uderzę w ścianę, trudno, ale chociaż spróbujmy”. To były fajne dwa okrążenia. Kolejny restart byłby zabawny.

Alonso żartował, że Formuła 1 powinna przemyśleć organizację wyścigów liczących dwa okrążenia.

- Musimy się zastanowić nad rywalizacją na dwa okrążenia - dodał na antenie Sky Sports F1. - 25 wyścigów po dwa okrążenia w niedzielę! Było wesoło. Wszyscy byli dość agresywni, wiedząc, że nie muszą się martwić o opony.

Szóste miejsce w Baku to najlepszy wynik Alonso od momentu powrotu do ścigania w F1.

- Samochód spisywał się bardzo dobrze. Prawda jest taka, że chłopcy wykonali dobrą pracę w kwestii startów w ciągu trzech czy czterech ostatnich weekendów. Zawsze jesteśmy [teraz] w czołówce, jeśli chodzi o ruszanie. To oczywiście pomaga.

- Dziś poszło dobrze, innym razem idzie gorzej. Zawsze staramy się przygotować w ten sam sposób. Dziś mieliśmy również trochę szczęścia. Jednak wciąż mamy przed sobą wiele pracy, ponieważ na pewnym etapie wyścigu tempo było słabe. Musimy pracować, ale taka nagroda czyni popołudnie nieco bardziej radosnym - podsumował Fernando Alonso.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Rozczarowany Tsunoda

Poprzedni artykuł

Rozczarowany Tsunoda

Następny artykuł

Zmiany w Williamsie

Zmiany w Williamsie
Załaduj komentarze