Alonso wciąż ma szanse

Fernando Alonso nie rezygnuje z marzeń o kolejnym mistrzostwie świata. Natomiast nie chce wdawać się w dywagacje o swojej dalszej przyszłości w Formule 1.

Alonso wciąż ma szanse

W wieku 41 lat Fernando Alonso rozpoczął kolejny projekt. Jest najstarszym kierowcą, który zmienił zespół angażując się na pełen etat od czasu, gdy Graham Hill przeszedł do Brabhama w 1971 roku.

Fakt, że Hiszpan zdecydował się na transfer do Astona Martina budzi pewne zdumienie, ponieważ brytyjska stajnia w ubiegłym sezonie spisywała się znacznie gorzej od Alpine, dla którego jeździł przez ostatnie dwa lata.

Alonso wydaje się jednak wierzyć w projekt formacji z Silverstone, która wciąż dużo inwestuje, aby awansować w hierarchii F1. Perspektywa wieloletniego kontraktu skusiła kierowcę, który uważa, że obecnie jest w życiowej formie, choć kampanię 2022 zakończył za partnerem Estebanem Oconem, za czym stały jednak liczne problemy z niezawodnością samochodu Alpine.

Pytany, czy pozostałby w Formule 1 będąc w słabszej dyspozycji lub gdyby nie był przekonany, że Aston Martin może dotrzeć do czołówki, Hiszpan stawia sprawę jasno: - Nie, myślę, że nie. Nie jeździłbym dalej i nie zaakceptowałbym tego projektu, gdybym nie widział perspektyw. Nie wiem czy szanse wynoszą jeden procent, czy dziesięć. Po prostu idę dalej, ponieważ wierzę, że je mamy.

Zgadza się, że dogonienie czołówki w sezonie 2023 jest mało realne, gdyż poprzednią kampanię jego nowy pracodawca zakończył na dopiero siódmym miejscu i tym samym mają sporo do nadrobienia do rywali.

- Myślę, że w tym roku nierealne jest, aby Aston Martin całkowicie zniwelował stratę, ale musimy położyć podwaliny pod kolejne samochody i pracować lepiej niż otaczające nas zespoły. To bardzo konkurencyjne środowisko, więc aby zostać mistrzem, musisz zrobić coś wyjątkowego. Osobiście jestem gotowy dać z siebie coś takiego, czego oczekuję też od zespołu - kontynuował.

Czytaj również:

Alonso wciąż może zrobić różnicę

Jako najbardziej doświadczony kierowca w historii F1 z 356 startami w grand prix i prawdopodobnie 400 do końca przyszłego roku przewiduje, że wciąż jest w stanie znacząco przyczynić się do poprawy wyników zespołu.

- Tam, gdzie myślę, że mogę zrobić różnicę, to kluczowe momenty wyścigów, w których liczy się doświadczenie, właściwe decyzje i myślenie o strategii - wyszczególniał weteran. - Nie chodzi o talent, myślę że każdy z nas ma go sporo, wszyscy jesteśmy szybcy za kierownicą bolidów. Liczy się to co jest w głowie, jak dobrze kontroluje się pewne rzeczy.

Alonso jest daleki od myślenia o emeryturze, nawet jeśli w tym kontekście przyszłość jest niejasna. Oficjalny czas trwania jego kontraktu z Astonem Martinem nie jest znany. Gdy go ogłoszono, mówiło się jedynie o wieloletniej umowie.

- Stosuję raczej podejście z roku na rok. Nie wiem, w kampanii 2021 może nie jeździłem na sto procent. Jeśli będę miał kilka takich sezonów, mimo że moja postawa będzie dobrze wyglądała z zewnątrz, a ja nie będę zadowolony, to wówczas chyba dam sobie spokój - wskazał. - Na przykład z poprzednich mistrzostw jestem bardzo dumny. W przyszłym sezonie też jeszcze będę startował, niezależnie od wyników, ponieważ wiem, co mogę wnieść do zespołu. Przede mną przynajmniej dwa lub trzy lata startów - podsumował.

Czytaj również:

Video: Kto jest najlepszym kierowcą F1 Red Bulla - Część 2

akcje
komentarze

Przesadzona wycena Formuły 1

Kolejny producent zainteresowany F1?