Alonso: Wiek to tylko liczba

Obchodzący za tydzień swoje 40 urodziny, Fernando Alonso nie przejmuje się wiekiem i potraktuje wyścig na Węgrzech jak każdy inny.

Alonso: Wiek to tylko liczba

Alonso wrócił w tym roku do stawki Formuły 1 po dwóch sezonach nieobecności. Hiszpan po raz trzeci związał się z Grupą Renault i reprezentuje aktualnie ekipę Alpine.

Początek rywalizacji nie był dla dwukrotnego mistrza świata idealny. Alonso punktował jedynie w dwóch z pięciu wyścigów. Lepsza passa przyszła począwszy od Grand Prix Azerbejdżanu. Od rozegranej na początku czerwca, rywalizacji na ulicach Baku, Hiszpan za każdym razem meldował się w dziesiątce.

Weekend z przyszłotygodniowym Grand Prix Węgier Alonso rozpocznie jako czterdziestolatek. Urodziny będzie obchodził w czwartek. Pytany na Silverstone czy będzie to miało dla niego szczególne znaczenie, odpowiedział:

- Chyba się ogolę, żebyście nie pytali o wiek. Wiecie, że to męczące. Na Węgrzech będę dobrze wyglądał. Pójdę na solarium, będę opalony, ogolony i wyglądał bardzo młodo. Będzie to dla mnie normalny wyścig. Żadnej zmiany. Czuję się dobrze.

Alonso przyznał jednak, że miał pewne obawy przed początkiem sezonu. Spotęgował je również rowerowy wypadek, który zakłócił przygotowania.

- Szczerze mówiąc, po wypadku na początku roku, w pierwszych wyścigach nadal towarzyszył mi stres związany z powrotem do sportu. Martwiłem się trochę o szczękę, również o ramię - miałem drobną kontuzję.

- Jednak teraz jestem supersprawny, na 200 procent. W następnym tygodniu to będzie po prostu kolejna liczba. Zjemy pewnie tort. Poza tym, będzie to normalny weekend. Czuję się jakbym miał 25 lat. Jakakolwiek liczba by nie widniała w paszporcie, czuję się młodziej - zapewnił Fernando Alonso.

Czytaj również:

Fernando Alonso, Alpine A521

Fernando Alonso, Alpine A521

Photo by: Charles Coates / Motorsport Images

akcje
komentarze
Personalne ataki to przesada
Poprzedni artykuł

Personalne ataki to przesada

Następny artykuł

Kierowcy Ferrari pozostają realistami

Kierowcy Ferrari pozostają realistami
Załaduj komentarze