Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Alonso zatrzymany przez awarię

Fernando Alonso zajął szóste miejsce w kwalifikacjach do GP Azerbejdżanu, ale uważa, że ​​bez awarii DRS w swoim Astonie Martinie mógłby być czwarty.

Fernando Alonso, Aston Martin F1 Team

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Kilka godzin po pierwszej i jedynej sesji treningowej w Baku, kierowcy wyjechali na tor, aby rozegrać sesję kwalifikacyjną, która miała zadecydować o pozycjach startowych do niedzielnego wyścigu F1. Fernando Alonso zajął szóstą pozycję, ale nie był zadowolony z wyniku.

Gdy tylko wysiadł ze swojego Astona Martina, dwukrotny mistrz świata wyjaśnił, że problem z systemem DRS kosztował go potencjalną czwartą pozycję. W takim scenariuszu Alonso znalazłby się tuż za kierowcami walczącymi o Pole Position, przed Carlosem Sainzem i Lewisem Hamiltonem.

- Mieliśmy problem z systemem DRS w treningu i kwalifikacjach, który kosztował nas kilka dziesiątych sekundy. Prawdopodobnie bylibyśmy na czwartym miejscu zamiast na szóstym - ocenił Alonso.

Czytaj również:

Fernando Alonso pozostaje jednak optymistą, ponieważ wie, że w sobotę i niedzielę będzie więcej okazji do poprawy, a to wszystko dzięki nowemu formatowi weekendu.

- Jutro kolejne kwalifikacje, a później dwa wyścigi. To wiele okazji, więc mam nadzieję, że uda nam się zyskać kilka pozycji - powiedział kierowca Astona Martina.

Według Hiszpana, zdobycie Pole Position przez Charlesa Leclerca nie może być uważane za wielką niespodziankę, ponieważ gdyby nie pech, Ferrari byłoby znacznie wyżej w ostatnich wyścigach.

- To nic nowego. Myślę, że w Dżuddzie też byli [mocni], ale Charles Leclerc musiał odbyć karę z Bahrajnu. Zazwyczaj są szybcy, ale mieli pecha. Kary dla Carlosa [Sainza], odpadnięcie Charlesa [Leclerca] w Australii i inne rzeczy - przyznał Alonso.

Czytaj również:

- Są szybcy, ale jutro postaramy się być od nich bardziej konsekwentni - podsumował Fernando Alonso, który wie, że mocną stroną bolidu AMR23 w tym sezonie są długie przejazdy w warunkach wyścigowych.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Perez nie kryje rozczarowania
Następny artykuł AlphaTauri spróbuje innej strategii

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska