Alonso zszokowany decyzją F1

Fernando Alonso nie ukrywał zaskoczenia, gdy po przejechaniu trzech okrążeń za samochodem bezpieczeństwa, przyznano punkty za Grand Prix Belgii.

Alonso zszokowany decyzją F1

Deszcz, który przez cały dzień padał w Ardenach, pozbawił kierowców możliwości walki, a kibiców „ograbił” z widowiska. Po trzech godzinach spoglądania w niebo przejechano trzy okrążenia za samochodem bezpieczeństwa. Połowa punktów została przyznana, a czołowa trójka udała się na ceremonię podium.

Nikt nie ma wątpliwości, że ściganie w niedzielę było niemożliwe, ale wielu nie rozumie czemu zdecydowano się w taki sposób doprowadzić do „rozegrania” Grand Prix Belgii i rozdania punktów. Wśród nich jest Fernando Alonso.

- Zgadzam się w sprawie warunków [na torze] - powiedział Alonso. - Nie zgadzam się jednak z tym, że były dwa okrążenia i rozdano punkty. Przecież się nie ścigaliśmy.

- Nie mieliśmy szans na zdobycie punktów i wielu kierowców ich nie ma. Ja jestem na P11 i nie miałem okrążenia z zielonym światłem, by powalczyć o punkty. Jestem zszokowany, ale to ich decyzja. Nie było mowy, abyśmy mogli się dziś ścigać. Albo była czerwona flaga, albo samochód bezpieczeństwa. Jak można więc rozdać punkty bez wyścigu?

- Postanowili puścić trzy okrążenia, by można było przyznać punkty. Warunki nie zmieniły się. To było dziwne widowisko.

Poza Alonso również Lewis Hamilton skrytykował włodarzy F1, nazywając Grand Prix Belgii farsą i podkreślając, że liczyły się jedynie pieniądze.

- Oczywiście, nie można nic zrobić z pogodą, ale mamy nowoczesny sprzęt, który podpowiadał nam, co się wydarzy i pokazywał, że warunki się nie zmienią. Wysłano nas [na tor] tylko z jednego powodu.

- Dwa okrążenia za samochodem bezpieczeństwa, bez możliwości zyskania lub utraty pozycji, to nie wyścig. Powinniśmy to zakończyć, nie narażać kierowców, a przede wszystkim zwrócić [pieniądze] kibicom, którzy są solą tego sportu - przekazał Lewis Hamilton.

Komentarze po GP Belgii:

akcje
komentarze
F1 chce rozmawiać o zmianie przepisów
Poprzedni artykuł

F1 chce rozmawiać o zmianie przepisów

Następny artykuł

Russell: Okoliczności nie mają znaczenia

Russell: Okoliczności nie mają znaczenia
Załaduj komentarze