Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Azerbejdżanu

AlphaTauri wraca do walki

Tuż przed Grand Prix Azerbejdżanu Nyck de Vries wskazał na postępy AlphaTauri czynione przy rozwoju samochodu AT04.

Nyck de Vries, AlphaTauri AT04

Po trzech tygodniach przerwy od czasu Grand Prix Australii, Formuła 1 wraca do akcji. Już w najbliższych dniach odbędzie się czwarta runda sezonu F1 2023 - Grand Prix Azerbejdżanu.

W Baku zespoły i kierowcy szybko będą musieli złapać odpowiednie tempo, ponieważ tamtejszy tor uliczny jest areną pierwszego w tym roku weekendu wyścigowego ze sprintem w programie, dwiema sesjami kwalifikacyjnym, rzecz jasna głównym wyścigiem i tylko jednym treningiem. 

Czytaj również:

Zmieniony jeszcze bardziej sprinterski format będzie dużym wyzwaniem dla wszystkich, w szczególności dla nowicjuszy, którzy nie mieli do czynienia z podobnym harmonogramem.

Dotyczy to m.in. Nycka de Vriesa ze sponsorowanego przez PKN Orlen zespołu AlphaTauri.

- Baku będzie moim pierwszym weekendem sprinterskim, co szczególnie trudne, ponieważ przed kwalifikacjami mamy zaledwie jeden, godzinny trening - mówił de Vries, który w Baku trzykrotnie odwiedzał drugi stopień podium w okresie, gdy rywalizował w Formule 2.

- Wszyscy nie możemy doczekać się powrotu do ścigania po tej długiej przerwie - kontynuował Holender. - Czekający na nas tor jest dość wyjątkowy, ponieważ zwykle na obiektach ulicznych wyprzedzanie jest bardzo trudne, ale wyjątkowo długa prosta zapewnia szanse na takie manewry. M.in. dlatego wyścigi w Baku często obfitowały w liczne wydarzenia. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli i będziemy mieli powód do świętowania pod koniec weekendu.

Czytaj również:

Po pierwszych trzech odsłonach sezonu 2023 na liczniku de Vriesa w klasyfikacji mistrzostw widnieje zero. Zespół natomiast ma jedno oczko na koncie, dzięki dziesiątemu miejscu Yukiego Tsunody w Australii, co pokazuje, że czołowa dziesiątka jest w zasięgu stajni z Faenzy.

Szef zespołu Franz Tost był niedawno bardzo krytyczny pod adresem projektantów bolidu, ale de Vries wskazuje na postępy w rozwoju auta. Zgadza się jednak, że walka o punkty nie jest łatwym zadaniem.

- Czuję, że robimy postępy, ale w środku stawki wciąż jest bardzo ciasno i walka o punkty jest bardzo trudna, bo w „normalnym” wyścigu pierwsza dziesiątka jest solidnie obsadzona - podkreślił. - Musimy mieć pewność, że jesteśmy gotowi wykorzystać każdy błąd popełniony przez tych, którzy z reguły goszczą w dziesiątce. Choć widzę oznaki postępu, tor w Baku wymaga dużej prędkości na prostych, a jak dotąd nasze tempo w takich sekcjach nie było zbyt konkurencyjne. Poczekajmy i zobaczmy jak to się ułoży.

Czytaj również:

Video: WEC od kulis - 6 Hours of Portimao 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Magnussen musi się poprawić
Następny artykuł Alpine mierzy wysoko

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska