Alpine ma wyścig do zapomnienia

Alpine wyjechało z Austin bez punktów, po wycofaniu z Grand Prix Stanów Zjednoczonych zarówno Estebana Ocona, jak i Fernando Alonso.

Alpine ma wyścig do zapomnienia

Startując z dziewiętnastego pola, Fernando Alonso dobrze rozpoczął wyścig i po pierwszych kilku okrążeniach przebił się na szesnastą pozycję. Esteban Ocon również dobrze ruszył i utrzymał się na jedenastej pozycji, ale już na początku miał lekki kontakt z Antonio Giovinazzim.

Kilka okrążeń później Ocon zjechał do mechaników na wymianę przedniego skrzydła w A521. Podczas pit-stopu założono mu również twarde opony.

Fernando Alonso tymczasem przebił się w górę stawki, zanim został wezwany do alei serwisowej na siódmym okrążeniu, kiedy to również otrzymał twarde opony. Ruch ten miał podciąć strategię zawodników jadących przed nim.

Taktyka zadziałała na korzyć Hiszpana i już po chwili walczył z kierowcami Alfy Romeo, którzy byli na dziesiątej i jedenastej pozycji. Po uporaniu się z rywalami, Fernando zdecydował się na drugi pit-stop i kolejny zestaw ogumienia wykonanego z twardej mieszanki. U mechaników zameldował się na 28 kółku. Esteban wybrał inną strategię i założył średnie opony dwa okrążenia wcześniej.

Czytaj równiez:

Alonso cały czas liczył się w walce o miejsce w dziesiątce, a zespół zdecydował się na strategię trzech postojów i na 39 okrążeniu w bolidzie Hiszpana zamontowano średnie opony. Natomiast chwilę później Esteban, który jechał na siedemnastej pozycji, miał podejrzany problem z tyłem samochodu i postanowiono wycofać go z zawodów.

W przypadku Alonso natomiast, gdy podążał na dziesiątym miejscu, wykryto uszkodzenie tylnego skrzydła w bolidzie i niestety również on musiał wycofać się z Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

- Podsumowując, był to dla nas wyścig do zapomnienia - powiedział Marcin Budkowski, dyrektor wykonawczy Alpine Formula One Team. - Praktycznie wszystko, co mogło pójść źle, poszło nie tak podczas tego weekendu.

- Esteban startował z jedenastego pola na średniej mieszance opon i zdobycie punktów wydawało się osiągalnym celem - kontynuował. - Niestety na pierwszym okrążeniu został uderzony przez Giovinazziego, doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła i musiał zjechać na pit stop w celu jego wymiany. Od tego momentu miał po wyścigu. Nie było już o co walczyć. Do tego, ponieważ podejrzewaliśmy problem z bolidem, postanowiliśmy go wycofać, jako środek ostrożności.

- Fernando pojechał dzielnie startując z końca stawki. Próbowaliśmy wszystkiego, aby wślizgnąć się do pierwszej dziesiątki, mocno naciskając i podejmując ryzyko. Stosowaliśmy też różne strategie, aby mieć przewagę w kontekście opon, pod koniec - przekazał. - Kiedy szybko zbliżaliśmy się do samochodów podążających przed nami, pojawiły się kłopoty z tylnym skrzydłem, co pozbawiło nas ekscytującego finiszu.

- Nie zdobyliśmy punktów w ten weekend, a to kończy naszą serię piętnastu z rzędu punktowanych finiszów. Mamy wiele do przemyślenia i poprawienia po tych zawodach. Będziemy ciężko pracowali pod kątem następnych wyścigów - zakończył.

W klasyfikacji mistrzostw Alpine pozostaje na piątym miejscu. Mają dziesięć punktów przewagi nad AlphaTauri.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Schumacher mógł przeszkodzić
Poprzedni artykuł

Schumacher mógł przeszkodzić

Następny artykuł

Brundle zniesmaczony zachowaniem celebrytów

Brundle zniesmaczony zachowaniem celebrytów
Załaduj komentarze