Andretti nie kupi Alfy Romeo?

Pojawia się coraz więcej doniesień, że Michael Andretti nie kupi zespołu Alfa Romeo, prowadzonego przez Saubera.

Andretti nie kupi Alfy Romeo?

Andretti Autosport bardzo chce wejść do F1 i dążył do przejęcia firmy, która kontroluje Saubera i Alfę Romeo. Pojawiła się opcja na zakup większościowego pakietu udziałów (80%) w Islero Investments.

Transakcja wydawała się możliwa, ponieważ właściciel Saubera, którym jest szwedzki miliarder Finn Rausing, wyznaczył cenę, jaką Andretti był skłonny zapłacić.

Pierwsze poważne sygnały, że coś już zostało uzgodnione, pojawiły się podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych w miniony weekend. Doprowadziło to nawet do tego, że niektórzy w padoku F1 sugerowali, że umowa została zawarta.

Okazuje się jednak, że szanse na porozumienie nie były tak duże, jak powszechnie oczekiwano. Prawdziwa cena Saubera różniła się bowiem od tej, jaką Andretti był skłonny zapłacić.

Auto Motor und Sport donosi, że Rausing chciał za zespół kwotę, którą Andretti wydawał się skłonny wyłożyć, ale dołożono do tego także gwarancję 50 milionów dolarów rocznie dla zespołu, przez pięć lat, płatną z góry.

Miałoby to na celu zapewnienie Sauberowi środków finansowych, które pozwoliłyby na operowanie w granicach limitu budżetowego w przypadku problemów ze sponsorami.

Przedłużona umowa handlowa z Alfą Romeo i napływ nowych funduszy miały zwiększyć budżet zespołu w 2022 roku, a wspomniana gwarancja skutecznie chroniłaby Saubera, w przypadku pojawienia się jakichś zagrożeń.

Wygląda na to, że Andretti jednak nie jest skłonny zapłacić takiej kwoty za zespół i wiele źródeł poinformowało, że nie dojdzie do porozumienia.

W miniony weekend dyrektor Saubera i szef zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, Frederic Vasseur, poproszony o skomentowanie informacji na temat negocjacji z Andrettim, odpowiedział: - Nie mam absolutnie nic do powiedzenia. To nie jest moja sprawa. Nie będę tego komentował. Jestem skupiony na prowadzeniu zespołu.

Czytaj również:

Co to oznacza dla składu kierowców Alfy Romeo w 2022 roku jest niejasne. Przez pewien czas jeżdżący w Formule 2 Guanyu Zhou był uważany za faworyta do zostania kolegą zespołowym Valtteriego Bottasa.

Kierowca IndyCar, Colton Herta, nawet w przypadku porozumienia Saubera z Andrettim, nigdy nie wydawał się realną opcją na przyszły sezon, ponieważ nie kwalifikuje się do otrzymania superlicencji.

W zeszłym tygodniu Vasseur faktycznie zasugerował, że niepewność co do tego, kto będzie właścicielem zespołu, może mieć wpływ na opóźnienie w potwierdzeniu drugiego kierowcy na przyszłoroczne mistrzostwa.

- Z pewnością kwestia własności może być związana z niektórymi wyborami. Są to kluczowe decyzje dla zespołu - przyznał Vasseur. - Nie wyobrażam sobie, że będąc właścicielem firmy nie jesteś zaangażowany w takie dyskusje. Jednak, jak wspominałem, nie mam nic więcej do przekazania na ten temat.

Czytaj również:

Polecane video:

akcje
komentarze
Mohammed ben Sulayem - Wywiad z serii #ThinkingForward
Poprzedni artykuł

Mohammed ben Sulayem - Wywiad z serii #ThinkingForward

Następny artykuł

Ameryka może mieć trzy wyścigi

Ameryka może mieć trzy wyścigi
Załaduj komentarze