Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Aston Martin nie bierze niczego za pewnik

Mike Krack mówi, że Aston Martin nie traktuje zdobywania podium w F1 jako czegoś oczywistego, po kolejnym trzecim miejscu Fernando Alonso w tym roku.

Mike Krack, Team Principal, Aston Martin F1 Team, on the pit wall

Fernando Alonso zapewnił sobie czwarte podium w sezonie 2023 w Grand Prix Miami w zeszły weekend. Po zdobyciu miejsca startowego w pierwszym rzędzie, Hiszpan uległ Maxowi Verstappenowi, który wygrał wyścig z dziewiątej pozycji, a także Sergio Perezowi.

Czwarte podium Alonso w pięciu wyścigach sprawiło, że Hiszpan zaczął mierzyć jeszcze wyżej, nawet jeśli Aston będzie potrzebował nieszczęścia Red Bulla, aby walczyć o zwycięstwa.

- Myślę, że na początku roku podium było niesamowite. Teraz, po czterech miejscach na podium, chcemy oczywiście więcej, przynajmniej drugiego miejsca. Ale Red Bulle są niezniszczalne i superszybkie. Ale może Monako, może Barcelona, ​​mamy taką możliwość - powiedział Alonso.

Czytaj również:

Szef Astona Martina, Mike Krack, wezwał zespół do zachowania rozsądku i powiedział, że nie będzie uważał swojej obecnej serii miejsc na podium za coś oczywistego, biorąc pod uwagę poziom konkurencji ze strony Mercedesa i Ferrari.

- Nigdy nie powinieneś brać stawania na podium w F1 za pewnik. To dużo ciężkiej pracy, aby stanąć na podium, a w Formule 1 masz bardzo silnych, profesjonalnych konkurentów. Jeśli nie jesteśmy skupieni w 100% na wszystkich obszarach przez cały czas, to nie będzie podium - odpowiedział Krack, zapytany, czy kończenie wyścigów w pierwszej trójce zaczyna być normalne dla zespołu, który zajął szóste miejsce w ubiegłorocznych mistrzostwach.

Zamiast próbować złapać Red Bulla, Krack przyznał, że jego drużyna dobrze zrobi, jeśli utrzyma drugą pozycję w tabeli. Ferrari pokazało przebłyski prędkości na jednym okrążeniu, ale ma problemy z utrzymaniem tempa wyścigowego. Mercedes wprowadzi zupełnie nowe sekcje boczne, podłogę i przednie zawieszenie na torze Imola.

Czytaj również:

Jeśli obu drużynom uda się zrobić znaczące postępy, Aston Martin stanie przed trudnym zadaniem utrzymania się z przodu, mając jeszcze 18 rund do rozegrania. Pomimo swoich problemów, Mercedes traci do swojego zespołu klienckiego tylko sześć punktów. Nadchodzące trzy weekendy wyścigowe z rzędu (Imola, Monako, Barcelona) mogą mocno namieszać w klasyfikacji generalnej F1.

- To będzie bardzo trudne, ponieważ będą to trzy weekendy z rzędu. W środku mamy Monako, co jest bardzo trudne logistycznie. Wszyscy przywiozą poprawki, my również. To będzie trudne, ale nie możemy się doczekać - przyznał Krack.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Tor w Chinach gotowy na F1
Następny artykuł Zagubieni rywale Red Bulla

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska