Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Aston Martin nie daje się ponieść

Szef zespołu Aston Martin wskazał, że ich strata do liderów - Red Bull Racing wciąż jest znaczna, pomimo dobrego występu Fernando Alonso w GP Bahrajnu otwierającym sezon F1 2023.

Fernando Alonso, Aston Martin AMR23

Autor zdjęcia: Glenn Dunbar / Motorsport Images

Po stracie dwóch pozycji na początku Grand Prix Bahrajnu minionej niedzieli, reprezentant ekipy Aston Martin - Fernando Alonso, narzucając mocne tempo wyścigowe, zdołał przebić się na trzecią lokatę, w czym po drodze pomogła mu też awaria bolidu Ferrari Charlesa Leclerca.

Hiszpan przecinając linię mety na torze w Sakhir, podczas pierwszej odsłony tegorocznych mistrzostw świata, zanotował 38 sekund straty do zwycięzcy Maxa Verstappena.

Alonso uznał, że przy lepszym starcie w jego wykonaniu i bez uwikłania się w walkę z innymi zawodnikami, różnica ta wyniosłaby około dwudziestu sekund, nie uwzględniając czy RBR miał coś jeszcze w zanadrzu.

- Myślę, że różnica wciąż jest znaczna - powiedział Mike Krack stojący na czele stajni z Silverstone. - Nie wiemy jak bardzo Red Bull Racing kontrolował swoje tempo. Widać, że czuli się komfortowo i spokojnie dotarli do mety.

- Oczywiście dobrze rozpoczęliśmy sezon, sięgnęliśmy po niezły wynik i poprawiliśmy nasz samochód - kontynuował. - Natomiast walczymy z formacjami, które są przyzwyczajone do rywalizacji w czołówce oraz intensywnego rozwoju. Zachowujemy pokorę i zobaczymy co będzie dalej.

Czytaj również:

Zapytany, czy Aston Martin może regularnie celować w miejsca na podium, dodał: - Nie wolno nam tracić gruntu pod nogami i od razu marzyć o czołowej trójce. Rzecz jasna wiedzieliśmy, że mamy mocne tempo wyścigowe.

- Jednak wiele rzeczy mogło pójść nie tak. Po dwóch pierwszych okrążeniach, szczerze powiedziawszy, nawet nie marzyłem o podium - przyznał po GP Bahrajnu. - Obserwowaliśmy jak rozwija się wyścig i skupiliśmy się na naszej pracy.

- Nie zapominajmy, że z zawodów wycofał się Charles Leclerc - zaznaczył. - Powiem tak, można marzyć o podiach, ale nie należy brać ich za pewnik.

Brytyjska stajnia dawno nie gościła na czele stawki, ale nie mają z tego powodu kompleksów.

- Nie zapominajmy, że mówimy o zespole z Silverstone - podkreślił. - Mamy tu doświadczonych i wspaniałych ludzi. Zastosowana strategia wyścigowa to udowodniła. Trzymaliśmy się pierwotnie założonego planu, a przewaga opon, którą mieliśmy pod koniec zawodów, zrobiła różnicę. Staramy się spisywać możliwie jak najlepiej.

Czytaj również:

 

Pomimo całej powściągliwości, Aston Martin wierzy, że pierwsze podium z Alonso było zapowiedzią pomyślnej dla nich kampanii 2023.

Krack dopytywany, w jakich obszarach ich samochód AMR23 będzie dalej rozwijany, odparł: - Dokonamy odpowiedniej analizy. Za nami pierwszy intensywny weekend i rzecz jasna mamy teraz lepsze referencje niż przed zawodami. Spokojnie usiądziemy do przejrzenia wszystkich danych w celu określenia, gdzie są nasze mocne strony, a gdzie słabe. Potem oczywiście będziemy pracowali nad rzeczami, które sprawiają najwięcej kłopotów.

- Chcieliśmy zrobić krok naprzód, ale nie powiedzieliśmy, że zamierzamy pokonać Red Bulla. Twardo stąpamy po ziemi. Kontynuujemy ciężką pracę, aby nie okazało się, że w Dżuddzie będziemy dopiero na piątym czy szóstym miejscu, jeśli chodzi o układ sił w stawce - wspomniał.

Nie szczędził też pochwał dla Alonso: - Jeśli mogę powiedzieć tylko jedno słowo o Fernando, to użyję stwierdzenia „wow”.

Drugi z kierowców Astona Martina - Lance Stroll wziął udział w pierwszej rundzie sezonu F1 2023 zaledwie dwa tygodnie po ciężkim wypadku rowerowym. Zajął szóste miejsce w wyścigu.

Czytaj również:

Video: Aston Martin podczas GP Bahrajnu 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Wolff też stawia na dominację Red Bulla
Następny artykuł Silnik nie będzie Forda

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska