Formuła 1
29 sie
-
01 wrz
Wydarzenie zakończone
05 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
FP1 za
27 dni
28 lis
-
01 gru
FP1 za
40 dni
Zobacz pełną wersję:

Aston Martin nie ingeruje we współpracę Hondy z Red Bullem

akcje
komentarze
Aston Martin nie ingeruje we współpracę Hondy z Red Bullem
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski
21 lip 2019, 07:36

Aston Martin nie zamierza ingerować w kontrakt Hondy z Red Bull Racing. Będzie jednak gotowy do zbudowania silnika F1 w przypadku zakończenia współpracy RBR z japońskim producentem.

Brytyjska firma zawarła umowę sponsoringową z Red Bullem od zeszłego roku, rozszerzając wcześniejszą relację, która obejmowała sojusz z Red Bull Advanced Technologies przy budowie hypercara Valkyrie.

Aston rozważał też budowę silnika F1 w oparciu o przepisy szykowane na sezon 2021, ale w tym czasie, ekipa z Milton Keynes zakończyła współpracę z Renault i korzysta teraz z jednostek napędowych Hondy.

Andy Palmer, dyrektor generalny Aston Martina, jest zadowolony z partnerstwa Red Bull - Honda, ale firma byłaby skłonna ponownie rozważyć budowę silnika F1, gdyby Honda wycofała się z dyscypliny po 2020 roku.

- Czy chciałbym, abyśmy bardziej technicznie zaangażowali się w F1? To zależy - powiedział Palmer dla motorsport.com. - Oczywistym obszarem, w jaki moglibyśmy wejść to silnik. To jednak zależy od tego czy Honda nadal będzie rozwijała swoją jednostkę.

- Oczywiście mają więcej pieniędzy od nas i mocniejsze zasoby. Nie sądzę, abyśmy mieli jakikolwiek wpływ na współpracę zespołu z Hondą - dodał. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z obecnego układu. Jednak nie wiemy, jak będą wyglądały regulacje od 2021 roku i kto będzie zaangażowany w F1. Jesteśmy w gotowości, ale mamy nadzieję, że Honda będzie kontynuowała swój program.

- Obecnie skupiamy się na rozwoju serii Valkyrie, Valhalla, Vanquish oraz odkrywamy Le Mans - przyznał.

Aston buduje wyścigową wersję modelu Valkyrie do startów w najwyższej klasie Hypercar w WEC. Oczekuje się, że dział technologiczny Red Bulla będzie mocno zaangażowany w ten projekt.

Natomiast przedłużenie współpracy z Red Bull Racing w Formule 1, na obecnych zasadach, to tylko formalność.

- Nie sądzę, abyśmy mieli jakąś datę końcową w kontrakcie – powiedział Palmer. - Będziemy współpracowali tak długo, jak długo będą się ścigali.

Następny artykuł
Steiner musi „trafić” do swoich kierowców

Poprzedni artykuł

Steiner musi „trafić” do swoich kierowców

Następny artykuł

Vettel: Nie ma potrzeby przenoszenia się do miast

Vettel: Nie ma potrzeby przenoszenia się do miast
Załaduj komentarze