Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Aston Martin szuka pozytywów

Szef zespołu Aston Martin F1 wskazał, że GP Wielkiej Brytanii było „ograniczeniem strat” dla ekipy Silverstone po tym, jak Fernando Alonso zajął siódme miejsce, minimalnie wyprzedzając Alexa Albona.

Fernando Alonso, Aston Martin AMR23

Fernando Alonso w minioną niedzielę przegrał z kierowcami z Red Bulla, McLarena i Mercedesa. Mike Krack jednak dostrzega pozytywne aspekty, ponieważ zespół zdobył więcej punktów od rywali z Ferrari, sześć w porównaniu do trzech włoskiej stajni.

Obecnie w walce o drugie miejsce w mistrzostwach konstruktorów prowadzi Mercedes z 203 oczkami na koncie, Aston Martin zajmuje trzecią lokatę z dorobkiem 181, przy czwartym Ferrari widnieje 157.

- Oceniamy to jako ograniczenie strat - powiedział Krack, pytany przez motorsport.com o GP Wielkiej Brytanii. - Muszę przyznać, że nie osiągnęliśmy oczekiwanej wydajności w sobotę i niedzielę. Jednak zdobywając więcej punktów od Ferrari, można to uznać za zminimalizowanie szkód.

W trzech z ostatnich czterech weekendów wyścigowych zespół nie włączył się do walki o czołową trójkę po tym, jak Alonso sześć razy gościł na podium w siedmiu pierwszych rundach sezonu.

- Zawsze mówiłem, że nie można ciągle zajmować miejsca na podium - kontynuował Krack. - Sześć razy stanęliśmy na pudle w dziesięciu wyścigach. Zawsze mówiłem, że będą również trudniejsze chwile. Teraz mieliśmy wyścig, w przypadku którego już dzień wcześniej wiedzieliśmy, że nie mamy odpowiedniego tempa.

- Przed niedzielą wskazaliśmy, że musimy polegać na naszych mocnych stronach, takich jak pit-stopy, starty i strategia. Wywiązaliśmy się z tego całkiem nieźle. Dzięki temu udało nam się zdobyć przyzwoitą ilość punktów - dodał.

- Kiedy zapytano go, czy martwi się, że McLaren dołączy do regularnej walki w czołówce, odparł: - Martwienie się jest nieodpowiednim słowem. Myślę, że to potwierdza, co zawsze powtarzałem. Należy uważać ze zbyt szybkim ustalaniem hierarchii. Układ sił ciągle się zmienia.

- Na przykład w Austrii Mercedes był dość słaby, a w Barcelonie bardzo silny. Nie tak dawno my pokazaliśmy z kolei mocną formę w Kanadzie, gdzie walczyliśmy o miejsce na podium - przekazał. - Dlatego zawsze mówię, że musimy zaczekać jeszcze na kolejne dwa, trzy lub nawet cztery tory, aby zorientować się, jak wygląda kolejność w obecnej stawce.

Czytaj również:

 

Krack twierdzi, że zespół musi poczekać jeszcze na kolejne rundy na Węgrzech i Spa, aby konkretniej zdefiniować możliwości bolidu AMR23.

- Myślę, że przed przerwą letnią będziemy mogli powiedzieć dokładniej, jakie jest nasze miejsce, a to pozwoli także określić cele na kolejne zawody - zaznaczył. - Należy również wziąć pod uwagę fakt, że wybieramy się teraz na areny o zupełnie innej charakterystyce niż poprzednie.

- Kalendarz jest taki, że na początku rozgrywane są wyścigi wymagające mniejszego docisku aerodynamicznego. Mamy nadzieję na lepsze rezultaty w kolejnych rundach, gdzie wymagania torów mogą być korzystne dla naszego samochodu. Jednak konkretna ocena tego musi być oparta na analizie kolejnych trzech wyścigów, które pomogą zrozumieć, jak zespół radzi sobie na obiektach o różnej charakterystyce - mówił dalej.

Przyznał, że zespół musi skupić się na poprawie wyników w kwalifikacjach, ponieważ Alonso wystartował zaledwie z dziewiątego pola na Silverstone.

- Kwalifikacje są kluczowe - podkreślił. - Szczególnie na torach, gdzie trudniej się wyprzedza, takich jak ten najbliższy, chociaż w tym kontekście generalnie jest łatwiej niż kiedyś. Mimo wszystko wydajność w czasówkach pozostaje istotna, niezależnie gdzie gości Formuła 1.

- Statystyki nie kłamią. Należy ogólnie poprawić samochód, na podstawie analizy naszych słabości z bieżących wydarzeń - wspomniał.

- Rzecz jasna poziom oczekiwań wzrósł po sześciu podiach. Będziemy starali się sprostać naszym ambicjom, które świadczą o tym, że wykonaliśmy dobrą pracę. Nawet gdyby skończyło się tylko na sześciu wizytach w czołowej trójce w dwudziestu dwóch wyścigach i tak byłby to godny sezon w odniesieniu do wstępnych założeń. Rzecz jasna nie zamierzamy się poddawać - podsumował.

Drugi z kierowców zespołu, Lance Stroll, był czternasty w GP Wielkiej Brytanii.

Czytaj również:

Podsumowanie GP Wielkiej Brytanii 2023:

 

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Konkurencyjne czasy Ricciardo
Następny artykuł McLaren nie powiedział ostatniego słowa

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska