Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Aston Martin widzi szansę na zwycięstwo

Szef zespołu Aston Martin, Mike Krack, uważa, że ​​Fernando Alonso ma szansę wygrać GP Miami, pomimo sceptycznego podejścia Hiszpana.

Fernando Alonso, Aston Martin AMR23

Autor zdjęcia: Alexander Trienitz / Motorsport Images

Wspomagany przez problemy Maxa Verstappena i czerwoną flagę, która ograniczyła akcję na torze, Fernando Alonso zakwalifikował się do GP Miami na drugim miejscu za Sergio Perezem.

Zapytany o perspektywy na zwycięstwo, Alonso bagatelizował swoje szanse w niedzielnym wyścigu.

- Nie sądzę, abyśmy celowali w zwycięstwo, zwłaszcza po tym, jak wygląda ten weekend. Myślę, że nawet podium będzie trudne, ale pojedziemy nasz wyścig. Robiliśmy to przez cały sezon, jesteśmy w uprzywilejowanej pozycji, nigdy nie spodziewaliśmy się, że tu będziemy -  powiedział Hiszpan.

Czytaj również:

- Każde okrążenie na tej pozycji jest w tej chwili darem. Myślę więc, że zespół jest z tego zadowolony. Postaramy się wyprzedzić Checo w pierwszym zakręcie, ponieważ uwielbiamy prowadzić w wyścigu, przynajmniej przez kilka okrążeń. A potem zajmiemy pozycję, na którą zasługujemy - ocenił Alonso.

Jednak Mike Krack powiedział, że Aston Martin musi dążyć do zwycięstwa, biorąc pod uwagę pozycję startową Alonso w pierwszym rzędzie.

- Szansa istnieje. Jeśli startujesz z pierwszego rzędu, twoim celem musi być wygranie wyścigu. Mamy silnych konkurentów, którzy nie poskładali wszystkiego w kwalifikacjach, z wyjątkiem Sergio. Ale spróbujemy. Damy z siebie wszystko - zapowiedział szef Astona Martina.

Czytaj również:

Mike Krack przyznał, że jego zespołowi trudno było właściwie zrozumieć tor w Miami, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki.

- Pierwsza sesja nie była łatwa. Dzięki ogromnej poprawie toru było bardzo trudno go odczytać. Niedawno w Baku również wymieniono nawierzchnię, więc myśleliśmy, że tutaj będzie podobnie. Ale tak nie było, a to zostawiło nas trochę z tyłu. Potem mieliśmy dwie czerwone flagi. Nie byliśmy w 100% pewni swojego miejsca we wszystkich sesjach aż do kwalifikacji - wyznał Krack.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ostra krytyka zespołu Alpine
Następny artykuł Za mało miejsca dla nowych zespołów

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska