Bearman lubi czerwony kolor
Oliver Bearman chce iść w ślady Lewisa Hamiltona i w przyszłości zasilić skład Ferrari w F1.
Oliver Bearman, Scuderia Ferrari
Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images
20-letni kierowca zadebiutował w mistrzostwach podczas Grand Prix Arabii Saudyjskiej w 2024 roku, zastępując w Ferrari Carlosa Sainza, po tym jak Hiszpan musiał pauzować po operacji wyrostka robaczkowego.
To zastępstwo uczyniło Bearmana najmłodszym kierowcą w historii, który startował w zespole z Maranello. Ukończył wtedy kwalifikacje na 11. miejscu i zdobył punkty, zajmując siódme miejsce w Grand Prix.
Pod koniec sezonu 2024 Brytyjczyk zapewnił sobie miejsce w zespole Haasa, ale po tym, jak od czasów Formuły 4 stał się częścią rodziny Ferrari, marzy o powrocie do włoskiej ekipy.
- Rozmowy wciąż trwają i sytuacja wciąż jest otwarta – powiedział Bearman w podcaście High Performance.
- Myślę, że bardzo ważne jest, aby zrozumieć jakie są różnice między zespołem takim jak Ferrari, a Haasem.
- To są zupełnie inne poziomy. Na przykład starując w Ferrari miałem duże wsparcie i dodatkową pomoc, a potem, gdy przeszedłem do Haasa, zastałem inne struktury i zwłaszcza jako debiutant musiałem się uczyć wszystkiego sam.
- To oczywiście wynika z tego, że te dwa zespoły różnią się wielkością. Czułem jednak, że muszę jasno powiedzieć Ferrari o trudnościach, z jakimi borykałem się w Haasie, ponieważ wszyscy widzą tylko wyniki, a to nie oddaje całej historii nawet w połowie, a ja po prostu chcę jeździć w każdy weekend szybciej.
Nico Hulkenberg, Haas VF-24 battles with Oliver Bearman, Ferrari SF-24
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Lewis Hamilton dołączył do Ferrari w 2025 roku, zostając zespołowym kolegą Charlesa Leclerca. 41-letni Brytyjczyk od jakiegoś czasu jest głównym bohaterem plotek mówiących o jego przejściu na emeryturę. Chociaż Hamilton twierdzi, że nie planuje odejścia z F1, Bearman jest traktowany jako jego następca w Maranello.
- Tak, oczywiście – powiedział Bearman, zapytany, czy nadal marzy o jeździe dla Ferrari w F1. - Dwa lata temu zaufali mi, bo wierzyli we mnie od samego początku.
- Byłem w Formule 4, kiedy przyjęli mnie do akademii. Dużo we mnie zainwestowali, a moim marzeniem jest, żeby kiedyś znowu założyć czerwony kombinezon i zasiąść za kierownicą czerwonego samochodu.
- Teraz jednak się skupiam na startach w Haasie, a biorąc pod uwagę nowe przepisy, czuję, że możemy wiele zdziałać w tym roku - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze