Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Bez hierarchii w zespole Aston Martin

Szef zespołu Aston Martin F1 - Mike Krack twierdzi, po kontrowersyjnym incydencie z udziałem Lance'a Strolla i Sebastiana Vettela w Brazylii, że takie starcia pomiędzy partnerami są nieuniknione.

Lance Stroll, Aston Martin AMR22, Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22

Lance Stroll, Aston Martin AMR22, Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22

Sam Bloxham / Motorsport Images

W sobotnim sprincie Grand Prix Sao Paulo, gdy duet Astona Martina walczył między sobą o pozycję, Lance Stroll mocno zjechał do lewej spychając Sebastiana Vettela na trawę, na prostej prowadzącej do zakrętu numer trzy.

Kanadyjczyk za ten manewr otrzymał 10-sekundową karę czasową o raz trzy punkty karne do licencji.

Sędziowie w swoim werdykcie zdecydowali się również na użycie mocniejszego języka, nazywając jazdę Strolla „niebezpiecznym manewrem” co jest rzadko spotykanym u nich stwierdzeniem.

Vettel i Stroll mieli w tym roku kilka potyczek na torze, zwłaszcza na Paul Ricard, kiedy to w połowie ostatniego zakrętu wyścigu Stroll nagle zwolnił, zmuszając Vettela do gwałtownego hamowania, aby nie uderzyć w siostrzany samochód. Kanadyjczyk tłumaczył się później, że miał moment nadsterowności. Był też incydent na pierwszym kółku w wyścigu w Spa, który kosztował obu sporo czasu.

- W wyścigach takie rzeczy zdarzają się. Do podobnych sytuacji dochodzi również w innych zespołach - powiedział Krack. - Ważne jest, aby nie wskazywać kierowcy numer jeden i dwa, ponieważ w przeciwnym razie odbija się to na dynamice zespołu. U nas nie ma podziału i nie będzie. Rzecz jasna trzeba wtedy być przygotowanym na twardą walkę między partnerami.

- Teraz ta ostatnia sytuacja była niefortunna. Oczywiście nie chce się oglądać takich zdarzeń. Jednak tego typu rzeczy zachodzą, gdy ma się dwóch kierowców jadących podobnym tempem, w tym samym miejscu na torze - przekazał.

Stroll wcześniej otrzymał karę cofnięcia na starcie, jak również punkty karne za doporowadzenie w Austin do podobnego incydentu, wówczas z przyszłym kolegą zespołowym, Fernando Alonso

- Czasami te przepychanki są przesadzone. Nie chcę już dalej tego komentować, wszystko jest w porządku - dodał.

W finale sezonu w Abu Zabi Aston Martin stoczy decydującą walkę z Alfą Romeo o szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Tracą do stajni z Hinwil pięć punktów.

Czytaj również:

Video: Dlaczego Verstappen nie pomógł Perezowi?

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ferrari dementuje
Następny artykuł Perez wierzy w „dorosłość” Red Bulla

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska