Bez numeru jeden w Alpine

Żaden z kierowców Alpine F1 Team nie będzie w uprzywilejowanej sytuacji - zapewnił Laurent Rossi, dyrektor generalny marki.

Bez numeru jeden w Alpine

Grupa Renault, by promować swoją sportową markę, zdecydowała się przemianować zespół. We wtorek pokazano pierwszy w historii samochód Alpine, który zmierzy się z rywalami w Formule 1. A521 przybrał kolory francuskiej flagi.

Czytaj również:

Barw zespołu bronić będą Esteban Ocon i Fernando Alonso. Hiszpan wraca do Formuły 1 po dwóch sezonach przerwy i po raz trzeci związał się z Renault. 39-latek będzie niekwestionowaną gwiazdą padoku i wielu spodziewa się, iż z miejsca stanie się liderem zespołu. Laurent Rossi, dyrektor generalny Alpine, zapewnia jednak, iż dwukrotny mistrz świata nie będzie uprzywilejowany.

- Nie ma czegoś takiego - odpowiedział Rossi, pytany podczas prezentacji zespołu o zapisy kontraktowe dotyczące kierowcy numer jeden i numer dwa. - Szczerze mówiąc, nie sądzę, aby coś takiego istniało w wielu zespołach. W naszym w każdym razie nie. Kierowcy muszą być jak najszybsi i sami sobie rzucać wyzwania.

- Na tym polega zdrowa rywalizacja. Nie ma żadnych instrukcji ani kierowcy numer jeden.

Francuski zespół powoli odbudowuje swoją formę. Po kilku latach posuchy jego kierowcy ponownie stanęli na podium w sezonie 2020. W tym roku chcą kontynuować progres, przygotowując się jednocześnie do rewolucji technicznej, zapowiedzianej na sezon 2022, która ma pomóc Alpine walczyć o najwyższe cele.

- To przejściowy rok dla wszystkich, nie tylko dla nas. Samochód jest ulepszoną wersją zeszłorocznego bolidu. Oczywiście, jest nieco inny, ale to po prostu ewolucja. Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć przynajmniej tak dobre wyniki, jak w ubiegłym sezonie, czyli być konsekwentnym kandydatem do podium.

- Na nową erę [w F1] nasze cele są agresywniejsze. Mamy wielkie ambicje i tak przygotowujemy nasze procesy, by na samym początku walczyć o podium. Następnie o zwycięstwa i to nie tylko w pojedynczych wyścigach, ale i w mistrzostwach - wśród kierowców i konstruktorów.

- Nie stajemy do walki, mając nadzieję spisywać się dobrze. Mamy nadzieję wygrywać - podsumował Laurent Rossi.

Esteban Ocon zasiadł dziś za kierownicą A521 podczas dnia filmowego, zorganizowanego na Silverstone.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Albon pomógł Red Bullowi

Poprzedni artykuł

Albon pomógł Red Bullowi

Następny artykuł

AMR21 wchodzi do gry

AMR21 wchodzi do gry
Załaduj komentarze