Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Bez rozłamu w Mercedesie

Pomimo komentarzy Lewisa Hamiltona o braku wysłuchania jego rad, Toto Wolff zapewnił, że w zespole Mercedesa nie ma wewnętrznych tarć.

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG, watches on with Toto Wolff, Team Principal and CEO, Mercedes AMG

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

Początek sezonu okazał się dla Mercedesa niemałym rozczarowaniem. W14, mimo że pozbawiony głównej bolączki swojego poprzednika, czyli podskakiwania, nie jest w stanie dać kierowcom: Lewisowi Hamiltonowi i George’owi Russellowi szans na zwycięstwa.

W inaugurującym sezon wyścigu w Bahrajnie strata na mecie przekroczyła 50 sekund. W Brackley już otwarcie mówią o wyrzuceniu koncepcji do kosza. Zwykle tylko w pozytywach wypowiadający się o pracy zespołu, Hamilton stwierdził na antenie radia BBC 5, że w Mercedesie nie wysłuchano jego rad.

- W ubiegłym roku powiedziałem im, jakie problemy ma samochód. Jeździłem w życiu wieloma samochodami i wiem, czego bolid potrzebuje, a czego nie potrzebuje - powiedział Hamilton.

- Chodzi więc o odpowiedzialność, przyznanie się i powiedzenie: „Tak, wiesz co, nie wysłuchaliśmy cię, poszliśmy w złym kierunku, mamy dużo pracy do wykonania”.

Wolffa poproszono o komentarz do powyższych słów. Austriak zapewnił jednak, że relacje z Hamiltonem nie uległy pogorszeniu.

- Słyszeliście w audycji radiowej. Lewis jest częścią zespołu, podnosi zespół na duchu i wszyscy trzymamy się razem - zapewnił Wolff. - Nie sądzę, by miało się to zmienić tylko dlatego, że zaliczyliśmy naprawdę zły start.

- Wygraliśmy z nim osiem tytułów w konstruktorach i sześć wśród kierowców. Relacje się nie zmieniły.

Kontrakt Hamiltona wygasa po bieżącym sezonie i na razie nie słychać, by rozmowy na temat nowej umowy były w zaawansowanym stadium.

- Biorąc pod uwagę, jak bardzo wyraźnie podkreślamy potrzebę zmiany samochodu, nie ma sensu teraz mówić o kierowcach na sezon 2024. Jest zdecydowanie za wcześnie. Wszyscy zamiast rzucać ręcznik, musimy podążać w tym samym kierunku: kierowcy, inżynierowie, kierownictwo.

- Nigdy wcześniej się nie poddaliśmy i nie zamierzamy. Musimy po prostu drążyć bardzo głęboko, głębiej niż dotychczas, by dać naszym kierowcom samochód, którym będą w stanie walczyć.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Silnik nie będzie Forda
Następny artykuł Ferrari traci ważnego inżyniera

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska