Bez zaskoczenia w zdublowaniu Hamiltona

Max Verstappen nie był zaskoczony zdublowaniem Lewisa Hamiltona w Grand Prix Emilii-Romanii.

Bez zaskoczenia w zdublowaniu Hamiltona

Niedzielne Grand Prix Emilii-Romanii zakończyło się pewnym zwycięstwem Maxa Verstappena, drugim w sezonie 2022.

Główny rywal Holendra w walce o tytuł w zeszłym roku - Lewis Hamilton był dopiero trzynasty. Za kierownicą Mercedesa W13 tak bardzo odstawał od konkurencyjnego tempa, że w pewnym momencie wyścigu w Imoli został zdublowany przez Maxa Verstappena.

Ta sytuacja oczywiście nie umknęła dziennikarzom, którzy później zapytali reprezentanta Red Bull Racing, jak się czuł mijając Lewisa. Przekazał, że nie było to dla niego zaskoczeniem, oraz nie odczuwał z tego powodu jakiejś nadzwyczajnej satysfakcji.

- Mercedes jest wolny od początku roku, więc nie byłem jakoś szczególnie szczęśliwy, czy zadowolony, że dublowałem akurat Lewisa, a nie kogoś innego - powiedział mistrz świata. - Jest jak jest.

Zobacz również:

Hamilton był jednym z dziewięciu kierowców, których Verstappen zdublował w niedzielę. Kierowca RBR dzięki swojemu tempu na Autodromo Enzo e Dino Ferrari, sprawił, że aż połowa stawki, która dotarła do mety, finiszowała ze stratą jednego okrążenia do niego.

- Niektórzy z kierowców, kiedy robili mi miejsce, trzymali się suchej linii, a ja zjeżdżałem na mokrą nitkę. Musiałem jakoś sobie radzić, ale łatwo było wypaść z toru - kontynuował reprezentant ekipy z Milton Keynes.

Hamilton zapytany o powyższy stan rzeczy stwierdził krótko: - To tylko pokazało, jak bardzo się myliliśmy.

- To był dla nas wspaniały weekend, potrzebowaliśmy tego - dodał jeszcze Verstappen. - Nie spodziewaliśmy się, że możemy odnieść taki sukces. Wynik jest niesamowity. Nie tylko zdobyliśmy dublet, ale także sięgnęliśmy po maksymalną możliwą liczbę punktów dzięki najlepszemu okrążeniu. Ważne jest również to, jak zespół poradził sobie podczas wyścigu. Chłopaki nie popełnili ani jednego błędu. Było to bardzo pozytywne grand prix dla nas.

Czytaj również:
 
akcje
komentarze

Russell obolały po wyścigu

Przeprosiny szefa zespołu Mercedesa