Formuła 1
27 sie
-
30 sie
FP1 za
93 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
100 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
114 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
135 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
150 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
157 dni
Zobacz pełną wersję:

Bianchi zasłużył na miejsce w Ferrari

akcje
komentarze
Bianchi zasłużył na miejsce w Ferrari
Autor:
24 kwi 2020, 12:17

Charles Leclerc stwierdził, że Jules Bianchi miał wystarczający talent, aby dostać szansę występów w zespole Ferrari.

Bianchi zmarł w lipcu 2015 roku w następstwie obrażeń odniesionych podczas wyścigu na japońskim torze Suzuka dziewięć miesięcy wcześniej. W latach 2013-2014 Francuz bronił barw ekipy Marussia i błysnął między innymi występem w Grand Prix Monako, plasując się na 9. pozycji. Niedawno Daniel Ricciardo umieścił Bianchiego na liście najbardziej niedocenianych kierowców F1, z którymi miał okazję rywalizować.

Czytaj również:

Po udanych testach w grudniu 2009 roku Bianchi został podopiecznym Ferrari Driver Academy. W barwach Scuderii zaliczył kilka sesji testowych i zdaniem wielu obserwatorów miał w przyszłości ścigać się bolidem włoskiej stajni. Tak się jednak nie stało, a do Maranello zawitał Charles Leclerc, którego Bianchi był ojciec chrzestnym i długoletnim kolegą.

- Ojciec Julesa i mój zawsze żartowali, że nasze kariery są bardzo podobne - powiedział Leclerc podczas prowadzonej on-line konferencji prasowej. - I o dziwo, kiedy on w dany weekend miał kiepski wyścig, ja również. Za każdym razem było to przedmiotem żartów. Nasze kariery faktycznie są podobne, ponieważ menedżer Nicholas [Todt] obrał dla nas obu mniej więcej taką samą drogę.

- Jestem przekonany, że Jules pokazał w Formule 1 dokładnie to, co musiał. Na ulega wątpliwości, że przed nim było znacznie więcej. Sądzę, że wyniki takie, jak w Monako, kiedy był w Marussii, wiele mówiły o jego talencie.

- Zasłużył na fotel w Formule 1 i na miejsce w Ferrari, pewnie nawet bardziej niż ja. Niestety, los zadecydował inaczej. Jestem pewien, że pokazałby znacznie więcej niż ja. Był niezwykle utalentowany - podsumował Charles Leclerc.

Jules Bianchi, Marussia MR03

Jules Bianchi, Marussia MR03

Photo by: Sutton Images

Następny artykuł
F1 przetrwa bez Ferrari

Poprzedni artykuł

F1 przetrwa bez Ferrari

Następny artykuł

Verstappen w oczach rywali

Verstappen w oczach rywali
Załaduj komentarze