Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Eifel GP
11 paź
Race za
20 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
32 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
40 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
53 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
74 dni
Zobacz pełną wersję:

Binotto: Leclerc ofiarą szczególnych okoliczności

akcje
komentarze
Binotto: Leclerc ofiarą szczególnych okoliczności
Autor:

Mattia Binotto, szef zespołu Ferrari, tłumacząc strategię zastosowaną przez Ferrari w trakcie pierwszej fazy Grand Prix Singapuru stwierdził, że dotychczasowy lider rywalizacji – Charles Leclerc stał się ofiarą zaistniałych okoliczności.

Wczesny pit stop Sebastiana Vettela, mający umożliwić wyprzedzenie Lewisa Hamiltona, spowodował również podcięcie zespołowego kolegi - Charlesa Leclerca. Młody Monakijczyk sugestywnie okazywał w samochodzie swoją frustrację, jednak podporządkował się poleceniom szefostwa i nie „wykonał niczego głupiego”.

Binotto po zakończeniu wyścigu wyjaśniał, że zamiana w taki sposób kolejności nie była planowana, a 21-letni zawodnik Ferrari stał się po prostu ofiarą zaistniałych okoliczności.

Wszystko rozpoczęło się pod koniec osiemnastego okrążenia. Stratedzy Ferrari dojrzeli, że mechanicy Red Bull Racing szykują się do przyjęcia, zajmującego czwarte miejsce, Maxa Verstappena. W tamtym momencie włoska ekipa nie miała możliwości ściągnięcia do alei serwisowej Leclerca, nawet jeśliby chciała to uczynić.

Natomiast Vettel, jadący około 4 s z tyłu, w ostatniej chwili został poproszony o zjazd do boksów. Piorunujące w jego wykonaniu okrążenie wyjazdowe, umożliwiło nie tylko obronę miejsca przed Verstappenem i awans przed Hamiltona, ale również zepchnięcie z pozycji lidera Leclerca.

- Sądzę, że kiedy wezwaliśmy na postój Sebastiana, gotowy do zjazdu był także Verstappen. Musieliśmy więc chronić pozycję - powiedział Binotto. - To była także najlepsza dla nas okazja, by spróbować wyprzedzić Hamiltona.

- Bez wątpienia, to była odpowiednia pora, by wezwać Sebastiana. Sądzę, że po wyjeździe [z alei serwisowej] pojechał on bardzo dobrze na nowym komplecie opon i wyprzedził Charlesa. Takie są po prostu wyścigi. W tamtym momencie nie mogliśmy zatrzymać Charlesa. Gdy prowadzisz to nie zjeżdżasz z pierwszego miejsca. To było właściwe okno dla Seba.

Szef Ferrari został zauważony w padoku podczas tłumaczenia całej sytuacji Nicolasowi Todtowi, menedżerowi Leclerca. Binotto podkreślił, że frustracja młodego kierowcy jest pozytywna, ale przypomniał sytuację z Belgii, gdy z kolei to Vettel pomógł swojemu młodszemu koledze w odniesieniu premierowego zwycięstwa w Formule 1.

- Powiedziałem [Todtowi], że zdaję sobie sprawę z rozczarowania Charlesa. Taka frustracja jest pozytywna i właściwa dla kierowcy. Wyjaśniłem jednak, że musi nieco szerzej spojrzeć na całą sytuację i zrozumie powody naszego wyboru.

- Ważne jest dla mnie, że on również jest zadowolony - z powodu zespołu, dubletu. Oczywiście dla niego to stracona szansa na wygraną, ale w Belgii sytuacja była odwrotna. To wszystko - podsumował Mattia Binotto.

Leclerc chce więcej informacji

Poprzedni artykuł

Leclerc chce więcej informacji

Następny artykuł

Mieszane odczucia w Renault

Mieszane odczucia w Renault
Załaduj komentarze