Binotto zasmucony podejrzeniami

Szef Ferrari w Formule 1 - Mattia Binotto powiedział, że jest mu przykro z powodu kwestionowania legalności silnika napędzającego SF90. Dodał również, że cały zespół powinien być dumny ze swojej przewagi.

Binotto zasmucony podejrzeniami

Jak informował Autosport/Motorsport.com, kilku rywali Ferrari wezwało FIA do wyjaśnień na temat legalności konstrukcji silnika, używanego przez Scuderię, która ich zdaniem może być kluczem do jego doskonałej wydajności.

Czytaj również:

Przedstawiciele włoskiej marki odpowiedzieli, że z radością przyjmą złożony protest, by móc wszystko wyjaśnić i pokazać, że rywale są w błędzie.

W rozmowie z Autosportem/Motorsport.com, przeprowadzonej w Meksyku, Binotto powiedział: - Po pierwsze, to wszystkie zespoły ciężko pracują, aby osiągnąć jakąś przewagę.

- My bardzo ciężko pracowaliśmy nad poprawą jednostki napędowej, która od wdrożenia nowych przepisów w 2014 roku nie była najlepsza. Jeśli teraz jesteśmy z przodu, to powinniśmy być z tego dumni.

- Trzeba to jasno powiedzieć. Trochę przykro czyta się te wszystkie rzeczy w internecie i prasie. Gdy inni mieli przewagę, nikt tego nie kwestionował i nie oskarżał.

- W momentach, gdy silnik nie był najlepszy, to włożyliśmy wiele wysiłku, by wszystko zrozumieć i starać się poprawić. Byłoby fair, abyśmy nie musieli słuchać ani czytać takich komentarzy.

Żaden protest przeciwko Ferrari nie został jeszcze złożony, choć niektóre zespoły przyznały, że nie wiedziały do końca jak postąpić, ponieważ nie otrzymały odpowiedzi ze strony FIA.

Binotto stwierdził, że jest zrelaksowany i mało się tym przejmuje, choć uważa, że FIA powinna zabrać głos. Dodał też, że to inni mają problem, a nie Scuderia.

- FIA zawsze i nieprzerwanie analizuje dane z telemetrii, sprawdza zgodność jednostek napędowych i wszystko dokładnie kontroluje.

- Nie mamy informacji aby ktoś złożył protest do FIA czy wskazywał na jakąś szczególną rzecz. Mamy przewagę, może nie tak wielką jak uważają niektórzy, ale jest ona zasługą tylko ciężkiej pracy i jesteśmy z niej dumni.

Zysk Ferrari przekłada się na znaczną przewagę bolidów SF90 na prostych, szacowaną czasem nawet na 0,8-0,9 s na okrążeniu. Binotto twierdzi jednak, że częściowo wynika to również z filozofii aerodynamicznej samochodu, polegającym na niższym docisku oraz oporze w porównaniu z rywalami.

- Nie jesteśmy tymi, którzy mają największy docisk. To wyjaśnia dlaczego nie jesteśmy tak szybcy w zakrętach. Jeśli masz mniejszą siłę docisku, to masz mniejszy opór - to oczywiste. Myślę, że kombinacja mniejszego docisku i oporu oraz poprawki silnika, dają nam przewagę na prostych.

akcje
komentarze
Problematyczne lusterka w Formule 1

Poprzedni artykuł

Problematyczne lusterka w Formule 1

Następny artykuł

Verstappen nie powinien się odzywać

Verstappen nie powinien się odzywać
Załaduj komentarze