Formuła 1
28 mar
Race za
23 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
23 maj
Race za
79 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
93 dni
13 cze
Race za
100 dni
27 cze
Race za
114 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
117 dni
18 lip
Race za
135 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
149 dni
29 sie
Race za
177 dni
05 wrz
Race za
184 dni
12 wrz
Race za
191 dni
26 wrz
Race za
205 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
208 dni
10 paź
Race za
218 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
233 dni
31 paź
Race za
240 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
247 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
275 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
282 dni
Zobacz pełną wersję:

Błędne regulacje na 2019 rok

Pat Symonds, odpowiedzialny w Formule 1 za sprawy techniczne, przyznał, że zmiany w przepisach, wprowadzone przed rozpoczęciem sezonu 2019 i dotyczące aerodynamiki, najprawdopodobniej okazały się w perspektywie czasu niewłaściwe.

Błędne regulacje na 2019 rok

Zmienione paragrafy dotyczyły budowy przedniego skrzydła i miały umożliwić samochodom jazdę jeden za drugim w bliższej odległości. Tak się jednak nie stało i Symonds nie ukrywa, iż sposób, w jaki nowe przepisy wpłynęły na rywalizację, okazał się daleki od ideału.

Zapytany na Autosport International Show czy lekcja związana z aerodynamiką, otrzymana w sezonie 2019, okazała się pożyteczna, Symonds odpowiedział: - Biorąc pod uwagę również kształtowanie reguł na 2021, prawdopodobnie nie tak, jakbym się tego spodziewał.

- Ustalano je w pośpiechu i patrząc z perspektywy czasu, najpewniej bym tego nie robił. Jeśli chodzi o turbulencje to zrobiono raptem ułamek tego, co udało się osiągnąć na 2021 rok. W połowie 2018 roku przeprowadziliśmy wiele badań dotyczących przepisów na sezon 2019, zidentyfikowaliśmy krytyczne obszary, ale nigdy nie uruchomiliśmy pełnej konfiguracji.

- Sądzę więc, że mogliśmy to zrobić dużo lepiej.

Pomimo trudności z wyprzedzaniem, kilka grand prix w minionym sezonie było bardzo interesujących i obfitowało w sporą ilość akcji na torze. Zdaniem Symondsa ten trend będzie kontynuowany w roku 2020. Brytyjczyk uważa również, że przed zespołami trudne zadanie, by właściwie podzielić prace skupiające się na najbliższym sezonie oraz nadchodzącej wielkimi krokami rewolucji technicznej.

- Jeśli w czołówce ktoś będzie istotnie dominował, to ten dominujący zespół będzie mógł sobie pozwolić na nieco wcześniejsze przerzucenie zasobów. Myślę jednak, że z przodu nie będzie hegemonii. Sądzę, że czeka nas dobra walka i mam nadzieję, że to powstrzyma zespoły przed zajmowaniem się jedynie samochodami przeznaczonymi na 2021 rok.

- Chociaż zmiany w regulacjach zwykle oddalają od siebie poszczególne bolidy, mam nadzieję, że w sezonie 2021 również zobaczymy emocjonujące wyścigi - zakończył Pat Symonds

akcje
komentarze
Pirelli: F2 nie wyprzedzi F1

Poprzedni artykuł

Pirelli: F2 nie wyprzedzi F1

Następny artykuł

Kubica wrócił do Hinwil

Kubica wrócił do Hinwil
Załaduj komentarze