Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
48 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
55 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
69 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
83 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
97 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
104 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
118 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
132 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
139 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
153 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
160 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
174 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
188 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
216 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
223 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
237 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
244 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
258 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
272 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
279 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
293 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
307 dni
Zobacz pełną wersję:

Błędne regulacje na 2019 rok

akcje
komentarze
Błędne regulacje na 2019 rok
Autor:
, NobleF1
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
10 sty 2020, 14:10

Pat Symonds, odpowiedzialny w Formule 1 za sprawy techniczne, przyznał, że zmiany w przepisach, wprowadzone przed rozpoczęciem sezonu 2019 i dotyczące aerodynamiki, najprawdopodobniej okazały się w perspektywie czasu niewłaściwe.

Zmienione paragrafy dotyczyły budowy przedniego skrzydła i miały umożliwić samochodom jazdę jeden za drugim w bliższej odległości. Tak się jednak nie stało i Symonds nie ukrywa, iż sposób, w jaki nowe przepisy wpłynęły na rywalizację, okazał się daleki od ideału.

Zapytany na Autosport International Show czy lekcja związana z aerodynamiką, otrzymana w sezonie 2019, okazała się pożyteczna, Symonds odpowiedział: - Biorąc pod uwagę również kształtowanie reguł na 2021, prawdopodobnie nie tak, jakbym się tego spodziewał.

- Ustalano je w pośpiechu i patrząc z perspektywy czasu, najpewniej bym tego nie robił. Jeśli chodzi o turbulencje to zrobiono raptem ułamek tego, co udało się osiągnąć na 2021 rok. W połowie 2018 roku przeprowadziliśmy wiele badań dotyczących przepisów na sezon 2019, zidentyfikowaliśmy krytyczne obszary, ale nigdy nie uruchomiliśmy pełnej konfiguracji.

- Sądzę więc, że mogliśmy to zrobić dużo lepiej.

Pomimo trudności z wyprzedzaniem, kilka grand prix w minionym sezonie było bardzo interesujących i obfitowało w sporą ilość akcji na torze. Zdaniem Symondsa ten trend będzie kontynuowany w roku 2020. Brytyjczyk uważa również, że przed zespołami trudne zadanie, by właściwie podzielić prace skupiające się na najbliższym sezonie oraz nadchodzącej wielkimi krokami rewolucji technicznej.

- Jeśli w czołówce ktoś będzie istotnie dominował, to ten dominujący zespół będzie mógł sobie pozwolić na nieco wcześniejsze przerzucenie zasobów. Myślę jednak, że z przodu nie będzie hegemonii. Sądzę, że czeka nas dobra walka i mam nadzieję, że to powstrzyma zespoły przed zajmowaniem się jedynie samochodami przeznaczonymi na 2021 rok.

- Chociaż zmiany w regulacjach zwykle oddalają od siebie poszczególne bolidy, mam nadzieję, że w sezonie 2021 również zobaczymy emocjonujące wyścigi - zakończył Pat Symonds

Polecane video

Następny artykuł
Pirelli: F2 nie wyprzedzi F1

Poprzedni artykuł

Pirelli: F2 nie wyprzedzi F1

Następny artykuł

Kubica wrócił do Hinwil

Kubica wrócił do Hinwil
Załaduj komentarze