Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Bolid Red Bulla „przeciętnie dobry”

Pomimo dominacji i ustanawiania kolejnych rekordów, zarówno przez Maxa Verstappena jak i RB19, zespół uważa, że bolid jest przeciętnie dobry.

Max Verstappen, Red Bull Racing, Sergio Perez, Red Bull Racing

Tegoroczny bolid Red Bulla przejdzie do historii, jako jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych. Zespół odniósł w tym sezonie 12 zwycięstw na 12 możliwych oraz trzykrotnie wygrywał sprint, ponownie na przestrzeni trzech weekendów. Max Verstappen dzięki 10 zwycięstwom i 125 punkom przewagi, nad drugim zespołowym partnerem, Sergio Perezem jest jedynym kandydatem do zostania mistrzem świata w sezonie 2023.

Na tle rywali samochód jest bezkonkurencyjny, a jego tempo wygląda spektakularnie, zarówno na pojedynczym okrążeniu, jak i w wyścigu. Od momentu wprowadzenia nowych regulacji technicznych Red Bull wyróżnia się na tle stawki prędkością, niezawodnością i powtarzalnością. Pierre Wache, dyrektor techniczny w wywiadzie dla Motorsport.com przyznał, że auto jest co najwyżej przeciętnie dobre.

- RB19 jest przeciętnie dobry do wszystkiego, dzięki czemu jest niezłym samochodem. Nie jest udany tylko w jednym aspekcie. Dlaczego uważamy, że to dobrze, ponieważ jesteśmy szybsi niż inni, ale nie powiedziałbym, że wykonaliśmy fantastyczną pracę. Zrobiliśmy dobrą robotę - powiedział.

- Bardziej byłem zaskoczony innymi, którzy nie stanęli na wysokości zadania. Dlatego właśnie nasze oczekiwania były inne na początku roku. Nie chcę być skromny, ani nic w tym rodzajuv ale kiedy widzisz rywali, którzy przez trzy wyścigi są w stanie nadrobić sekundę na okrążeniu, po połączeniu wszystkiego razem, efekt jest przyzwoity. Jednak nie wymaga dwóch lat rozwoju - dodał.

Na początku sezonu, Red Bull obawiał się, że pomimo zakończenia sezonu 10 wygranymi w 11 wyścigach, stawka wyrówna się, wraz z rozpoczęciem zmagań w Bahrajnie. Zespół był przekonany, że porzucenie koncepcji bez sekcji bocznych Mercedesa, oraz postęp Ferrari wyrównają osiągi czołowej trójki. Nikt nie spodziewał się wygrania wszystkiego przed przerwą wakacyjną.

- Nie przewidzieliśmy tego - wyjaśnił Wache. Myśleliśmy, że będziemy walczyć o zwycięstwa z minimum dwoma zespołami - Mercedesem i Ferrari. Wydawało nam się, że nasza przewaga z końca sezonu nie była wystarczająco duża. Dodatkowo między innymi zmiany w regulaminie, czy podniesienie krawędzi podłogi, mogły pomóc wrócić im na szczyt. 

- Wtedy utrata osiągów przez zimę, której się obawialiśmy, zwłaszcza w październiku kiedy dotknęły nas ograniczenia w tunelu aerodynamicznym, utrudniła by osiągnięcie sukcesu. Więc tak, to była duża niespodzianka - podsumował.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Klucz do sukcesu Alpine
Następny artykuł Ulga Norrisa

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska