Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
59 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
73 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
122 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
143 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
157 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
164 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
178 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
192 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
220 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
227 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
248 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
262 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
276 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
283 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
297 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
311 dni
Zobacz pełną wersję:

Bonnington wrócił przed czasem

akcje
komentarze
Bonnington wrócił przed czasem
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
1 lis 2019, 18:06

Długoletni inżynier wyścigowy Lewisa Hamiltona - Peter Bonnington powrócił do zespołu Mercedesa podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Nastąpiło to wcześniej niż pierwotnie oczekiwano.

Bonnington opuścił rywalizację w Meksyku z powodu spraw osobistych, związanych ze zdrowiem. Hamilton przyznał jednak, że przez większość weekendu konsultował różne wybory i rozwiązania ze swoim stałym „opiekunem”.

Pierwotnie spodziewano się, że Bonnington wróci dopiero na przedostatnią tegoroczną rundę, która rozegrana zostanie w Brazylii w połowie listopada.

Okazało się, że inżynier jest obecny na torze w Austin i w niedzielę być może będzie mógł świętować kolejne mistrzostwo świata swojego kierowcy.

W Meksyku Bonnington został zastąpiony przez Marcusa Dudleya. Szef zespołu Mercedesa Toto Wolff przyznał, że spisał się on fenomenalnie.

Czytaj również:

 

Następny artykuł
Verstappen dyktuje tempo

Poprzedni artykuł

Verstappen dyktuje tempo

Następny artykuł

Hamilton w cieniu za Kubicą

Hamilton w cieniu za Kubicą
Załaduj komentarze