Bottas i Verstappen obwiniają zimne opony

akcje
komentarze
Bottas i Verstappen obwiniają zimne opony
Autor:
, Dziennikarz
25 maj 2019, 17:18

Valtteri Bottas i Max Verstappen nie zdołali poprawić swoich czasów w ostatniej fazie kwalifikacji. Obaj kierowcy winią niedostatecznie rozgrzane opony.

Podczas gdy Lewis Hamilton złożył swoje najlepsze okrążenie weekendu na kilka sekund przed końcem kwalifikacji i ruszy do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Monako z pole position, zarówno Bottas, jak i Verstappen zmuszeni byli przerwać swoją finałową próbę po problemach z temperaturą opon.

Obaj kierowcy mieli już trudności na okrążeniu wyjazdowym, kiedy to natrafili na spory tłok, przez co opony w ich bolidach nie były przygotowane do optymalnej pracy podczas decydującej rozgrywki.

Bottas, który został zrzucony z pierwszego miejsca przez swojego kolegę z zespołu Mercedesa powiedział: - Jestem bardzo rozczarowany kwalifikacjami. Wydaje mi się, że miałem dziś dobrą prędkość. Czułem się bardzo dobrze w samochodzie. Po pierwszym przejeździe miałem wrażenie, że mogłem być te 2, 3 dziesiąte części sekundy szybszy.

- Podczas finałowego okrążenia trafiłem na mały korek, często zjeżdżałem z optymalnej linii i przez to opony nie nabrały odpowiedniej temperatury. Rozczarowujące.

Bottas dodał również, że poza niewłaściwą temperaturą dodatkowym problemem były nieczystości zebrane na oponach podczas wyprzedzania innych kierowców.

- Było tam kilka samochodów, za którymi utknąłem i musiałem je wyprzedzić poza optymalną linią. Zebrałem sporo kurzu. Dogrzanie opon na tym torze jest decydujące - wyjaśnił Valtteri Bottas.

Max Verstappen sądzi, że w najlepszym razie mógł być o około 0,3s od pole position, ale jego nadzieje na przedzielenie Mercedesów prysły już przed pierwszym zakrętem decydującego okrążenia.

- Jeśli spojrzy się na cały weekend to tych 2-3 dziesiątych sekundy nam brakowało - powiedział Holender, który ruszy z trzeciego pola. - W Q2 okrążenie było bardzo dobre, a opony pracowały tak jak powinny, co tutaj robi zasadniczą różnicę.

- W  pierwszym wyjeździe podczas Q3 tył nie trzymał od początku, więc od razu straciłem sporo czasu. Reszta dystansu była całkiem podobna do tego z Q2. Natomiast w ostatniej próbie trafiłem na tłok na okrążeniu wyjazdowym i nie dogrzałem właściwie opon. Byłem około 0,3s wolniejszy, kiedy zdecydowałem się przerwać podejście.

- Generalnie wykonaliśmy dobrą pracę. Może nie jesteśmy tak mocni jak w roku ubiegłym, ale dla mnie kwalifikacje były udane - podsumował Max Verstappen.

Następny artykuł
Williams: tempo nadal rozczarowujące

Poprzedni artykuł

Williams: tempo nadal rozczarowujące

Następny artykuł

Ryzykowna radość Hamiltona

Ryzykowna radość Hamiltona
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Monako
Autor Jonathan Noble
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości