Bottas nie chce rozpraszać się negocjacjami

Valtteri Bottas zwrócił się do zespołu Mercedesa, by tegoroczne negocjacje kontraktowe przebiegały w spokojniejszej atmosferze, by nie rozpraszały go w walce o jak najlepsze wyniki.

Bottas nie chce rozpraszać się negocjacjami

Fin dotychczas podpisywał roczne kontrakty z niemiecką marką i zawsze musiał czekać na decyzję szefostwa do drugiej połowy roku. Zawarcie umów ogłaszano odpowiednio 13 września 2017, 20 lipca 2018 i 29 sierpnia 2019.

- Na pewno sporo nauczyliśmy się i zespół potwierdził, że dowiedział się o tym, jak lepiej prowadzić rozmowy. Jestem przekonany, że można to zrobić płynniej i przy mniejszej ilości rzeczy wokół tego. Może być mniej nagłówków. Było nieco za dużo rozmów poza zespołem. Wszystko powinno być trzymane wewnątrz. To ułatwia sytuację. Na pewno wiemy, że szybsze podjęcie decyzji było lepsze. Jeśli nadal rozmawiasz w sierpniu i wrześniu, napięcie rośnie i staje się to rozpraszające, ponieważ pojawia się więcej spekulacji - mówił Bottas dla oficjalnego portalu F1.

Czytaj też:

Fin zapytany, czy wolałby podpisać długoterminową umowę, zaczął rozglądać się po apartamencie gościnnym Mercedesa i odpowiedział: - Czy jest tu Toto [Wolff-red.]? Długa umowa jest bardzo pomocna! Nie jest tajemnicą, że mój kontrakt kończy się wraz z sezonem. Jeśli wiesz, co będziesz robił przez kolejne lata, czujesz się bardziej komfortowo w zespole. To korzystne dla obu stron. Możesz koncentrować się na pracy i przyszłości, a zespół nie musi niczego ukrywać.

- Zawsze lepiej jest podpisać długoterminową umowę, ale nie zawsze tak jest w Formule 1. To sport polityczny i wielu kierowców chce startować, a zespoły chcą pozostawić sobie otwarte opcje - zakończył.

akcje
komentarze
Elektryfikacja komplikuje plany Hondy

Poprzedni artykuł

Elektryfikacja komplikuje plany Hondy

Następny artykuł

„Miesiąc miodowy” Leclerca dobiegł końca

„Miesiąc miodowy” Leclerca dobiegł końca
Załaduj komentarze