Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Valtteri Bottas, Cadillac Racing

Valtteri Bottas, Cadillac Racing

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Formula 1 via Getty Images

Piętnaście miesięcy temu, jeszcze jako kierowca Saubera, Bottas obrócił się na pierwszym okrążeniu Grand Prix Abu Zabi 2024, zatrzymując Red Bulla Sergio Pereza. 45 minut później, gdy Kevin Magnussen próbował wyprzedzić Fina po zewnętrznej w tym samym szóstym zakręcie, Bottas zablokował przednie koła i wjechał prosto w Haasa.

Z powodu uszkodzeń fiński kierowca wycofał się z Grand Prix, więc zamiast kary przejazdu przez aleję serwisową, sędziowie cofnęli go o pięć pozycji w kolejnym wyścigu.

Po utracie miejsca w Sauberze (obecnie Audi) Bottas został kierowcą rezerwowym w Mercedesie i nie miał szans odbyć kary, dlatego nie uniknie jej jako kierowca Cadillaca w Grand Prix Australii 2026, kiedy amerykański zespół zadebiutuje w Formule 1.

Czytaj również:

Od tego czasu przepisy sportowe zostały zmodyfikowane, a sędziowie mają teraz prawo do zredukowania dowolnej liczby pozycji startowych w kolejnym sprincie lub wyścigu, w którym kierowca weźmie udział w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy.

Jednak w tym przypadku sędziowie nie cofnęli kary z 8 grudnia 2024 roku i Bottas będzie musiał poddać się jej wykonaniu.

Nie oczekuje się, że Cadillac będzie pierwszy po Q1 w Melbourne, chyba że zespołowi uda się sprawić niespodziankę, więc to nie będzie miało większego wpływu na pozycję startową weterana.

Jednak Bottas ma teraz o pięć punktów karnych mniej, ponieważ kasują się one automatycznie po 12 miesiącach, więc nie grozi mu zawieszenie w wyścigach – w przeciwieństwie do Olivera Bearmana.

Valtteri Bottas, Cadillac Racing

Valtteri Bottas, Cadillac Racing

Autor zdjęcia: Mark Thompson / Getty Images

Kierowca Haasa od sześciu miesięcy niebezpiecznie zbliża się do 12-punktowego limitu. Do 7 września 2025 roku Brytyjczyk zgromadził 10 punktów za takie wykroczenia, jak spowodowanie kolizji i naruszenie przepisów dotyczących czerwonej flagi.

Zanim na jego koncie znów widniało osiem punktów, Bearman przejechał cztery Grand Prix z ciążącym nad nim ryzykiem zawieszenia, ale kolizja z Liamem Lawsonem na torze Interlagos spowodowała, że już miał dziewięć karnych oczek. Następnie został uznany winnym więcej niż jednej zmiany kierunku jazdy podczas obrony przed Lance'em Strollem podczas Grand Prix Abu Zabi 7 grudnia, za co otrzymał kolejny punkt.

Dwudziestolatek będzie musiał zatem wykazać się nienaganną postawą aż do Grand Prix Kanady, które będzie siódmą rundą sezonu 2026. Dopiero wtedy straci dwa punkty karne z dziesięciu, które ma na koncie.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Filozofia Hamiltona
Następny artykuł W Australii bez godziny policyjnej

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości