Bottas: To już historia

Valtteri Bottas nie rozpamiętuje kolizji z George'em Russellem, do której doszło w Imoli dwa tygodnie temu. Podkreśla, że to już historia.

Bottas: To już historia

Bottas i Russell zderzyli się przy dużej prędkości na dojeździe do zakrętu numer dwa w połowie Grand Prix Emilii-Romanii, walcząc o dziewiąte miejsce. Doszło do dużego wypadku, po którym wywieszono czerwone flagi.

Obaj kierowcy szybko zaczęli obwiniać się nawzajem o spowodowanie kolizji, ale kierowca Williamsa - Russell, ostatecznie przeprosił Bottasa, za doprowadzenie do wypadku oraz swoje ostre wypowiedzi, których udzielił kilka godzin później.

Brytyjczyk zamierzał zadzwonić do kierowcy Mercedesa, aby wyjaśnić sprawę incydentu. Wcześniej sugerował, że Bottas mógł inaczej podejść do walki o pozycję, gdyby bronił się przed kimś innym. Russell, członek programu juniorskiego Mercedesa, jest bowiem powszechnie typowany do zajęcia w przyszłości miejsca w tym zespole.

Bottas ujawnił w czwartek, że nie rozmawiał z Russellem od czasu ich spotkania z sędziami w Imoli, którzy nie podjęli żadnych działań po wypadku, uznając to za incydent wyścigowy.

- Słyszałem o jego poście i przeprosinach i przeczytałem je - powiedział Bottas zapytany, czy kontaktował się z Russellem.

- Natomiast tak, jeśli mam być szczery, to nie rozmawialiśmy po wyścigu, po spotkaniu z sędziami. Miałem co prawda nieodebrane połączenie w poniedziałek rano, ale jeszcze wtedy spałem - kontynuował. - Nie rozmawialiśmy, ale jestem pewien, że dla George'a również sprawa jest zamknięta. To już historia, a sędziowie nie podjęli żadnych działań. George przeprosił i czas, aby iść dalej.

Russell przyznał, że jego działania po kraksie były niewłaściwe, co skłoniło go do opublikowania przeprosin w mediach społecznościowych dzień później.

Kierowca Williamsa wspominał też, że po wypadku rozmawiał z Toto Wolffem, po tym jak szef zespołu Mercedesa negatywnie ocenił jego poczynania na torze.

Czytaj również:

Bottas również dyskutował z Wolffem w odniesieniu do wydarzeń w Imoli i zaznacza, że temat jest zamknięty.

- Rozmawialiśmy w celu przeanalizowania całej sytuacji, co jest normalne - powiedział Bottas. - Zgodziliśmy się, żeby wyciągnąć jakieś pozytywy z tego zdarzenia oraz uczyć się na popełnionych błędach. Teraz czas iść dalej.

- Pozytywem na pewno jest, że był to dopiero drugi wyścig w sezonie, a przed nami jeszcze 21 - zakończył.

Czytaj również:

 
akcje
komentarze

Polecane video

Berger krytykuje nadmierną ostrożność

Poprzedni artykuł

Berger krytykuje nadmierną ostrożność

Następny artykuł

Honda nie odpuszcza

Honda nie odpuszcza
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Valtteri Bottas
Zespoły Mercedes
Tagi valtteri bottas , f1
Autor Marcin Wyrzykowski