Bottas walczył na całego

Valtteri Bottas zapewnił, że ze wszystkich sił walczył o pole position do Grand Prix Turcji i nie został poproszony przez Mercedesa o pomoc Lewisowi Hamiltonowi.

Bottas walczył na całego

Samochody Mercedesa dobrze spisują się na Istanbul Park. W czasie kwalifikacji jasne było, że któryś z dwóch W12 uzyska najlepszy czas okrążenia. Wiadomo było również, że Lewis Hamilton nie będzie ruszał z pole position - mistrza świata czekała relegacja o dziesięć pól z powodu wymiany silnika spalinowego.

W czasówce Hamilton mógł więc maksymalnie ograniczyć straty. Wygranie kwalifikacji dawało mu jedenastą pozycję startową. Zagrozić próbował mu Bottas. Fin miał po dwóch sektorach decydującego okrążenia 0,005 s przewagi, jednak ostatecznie rezultatu Hamiltona nie udało się przebić.

Pytany czy strata w samej końcówce okrążenia miała zapewnić, że Hamilton zachowa najlepszy rezultat i będzie ruszał z jedenastej, a nie dwunastej pozycji, Bottas odpowiedział:

- Nie, nie poproszono mnie, bym zwolnił i z całą pewnością walczyłem na całego - powiedział Bottas. - W ostatnim sektorze miałem trochę problemów z przodem samochodu. Pojawiła się podsterowność w zakrętach 11 i 12.

- Czułem, że tracę czas. Prawdopodobnie zbyt mocno zużyłem opony okrążenie wcześniej. Więc tak. Na pewno chciałem pełnej puli.

Bottas przyznał również, że rozgrywana na wilgotnej nawierzchni, sesja nie była łatwa.

- W Q1 było trudno w wilgotnych warunkach. Nawet w Q3 pozostały mokre plamy. Trzeba było być uważnym i znaleźć najlepszy sposób na ich uniknięcie.

- Jednak podobało mi się. Poziom przyczepności pozostawał przyzwoity, a samochód od początku weekendu jest w oknie, jeśli chodzi o ustawienia. Nic nie musiałem zmieniać. Podobało mi się - zakończył Fin.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Ricciardo z końca stawki

Poprzedni artykuł

Ricciardo z końca stawki

Następny artykuł

Bottas triumfuje w Turcji

Bottas triumfuje w Turcji
Załaduj komentarze