Formuła 1
03 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
Wydarzenie zakończone
17 lip
Wydarzenie zakończone
07 sie
Wydarzenie zakończone
W
GP Włoch
04 wrz
FP1 za
23 dni
W
Tuscany GP
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
30 dni
W
GP Singapuru
18 wrz
Canceled
W
GP Japonii
09 paź
Canceled
W
Eifel GP
09 paź
Kolejne wydarzenie za
58 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
Canceled
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
72 dni
W
GP Meksyku
30 paź
Canceled
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
80 dni
13 lis
Canceled
Zobacz pełną wersję:

Briatore ukarałby kierowców

akcje
komentarze
Briatore ukarałby kierowców
Autor:
14 lip 2020, 10:55

Flavio Briatore przyznał, że gdyby był szefem zespołu Ferrari, ukarałby obu kierowców finansowo. Charles Leclerc i Sebastian Vettel zderzyli się na samym początku Grand Prix Styrii.

Sezon 2020 rozpoczął się dla Ferrari koszmarnie. Osiągi SF1000 dalekie są od oczekiwań. Na domiar złego Leclerc ryzykownym manewrem w zakręcie numer 3 doprowadził do kolizji z Vettelem, wykluczając z Grand Prix Styrii zarówno siebie, jak i Niemca już na pierwszym okrążeniu.

Choć Mattia Binotto nie chciał jednoznacznie wskazywać winnego, a z kolei Leclerc przyznał się od razu do spowodowania kolizji, Briatore stwierdził, że jako szef zespołu nie wahałby się ani chwili, tylko wlepił obu kierowcom kary finansowe.

- Błąd zdecydowanie był po stronie Leclerca, który próbował wjechać tam, gdzie nie było miejsca - powiedział Briatore w rozmowie z La Politica nel Pallone. - Seb wie, że odchodzi po sezonie i Leclercowi nie pomoże, ale jednocześnie nie sądził, że ktoś go w tym miejscu zaatakuje.

- To była katastrofa. Mechanicy i inżynierowie muszą być szanowani, podobnie jak barwy takiego zespołu jak Ferrari. Samochód nie należy do kierowcy, ale do zespołu. Ci goście muszą szanować pracę ekipy. Dlatego też, wlepiłbym im karę w wysokości 5-10 procent ich pensji. Tylko to ich może zaboleć.

Z kolei Jean Alesi, w przeszłości związany z Ferrari, wykazał trochę zrozumienia dla kierowców.

- Nie był to ładny obrazek - powiedział Alesi w Radiu Anch'io. - Jednak kiedy startujesz tak daleko, ryzyko kolizji jest zawsze. Bardziej znaczący jest fakt, że samochód został źle skonstruowany i nie ma osiągów. I taki bolid nie ma większych szans w tych mistrzostwach, choć Ferrari ma możliwości i zasoby, by się odbudować.

Podczas Grand Prix Węgier, zaplanowanego na najbliższy weekend, w Ferrari mają się pojawić kolejne poprawki.

Czytaj również:

Mercedes obawia się Red Bulla

Poprzedni artykuł

Mercedes obawia się Red Bulla

Następny artykuł

Zbyt częste zmiany w Renault

Zbyt częste zmiany w Renault
Załaduj komentarze