Formuła 1
28 mar
Race za
23 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
23 maj
Race za
79 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
93 dni
13 cze
Race za
100 dni
27 cze
Race za
114 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
117 dni
18 lip
Race za
135 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
149 dni
29 sie
Race za
177 dni
05 wrz
Race za
184 dni
12 wrz
Race za
191 dni
26 wrz
Race za
205 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
208 dni
10 paź
Race za
218 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
233 dni
31 paź
Race za
240 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
247 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
275 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
282 dni
Zobacz pełną wersję:

Brown: Pensje kierowców powinny być częścią limitu

Zdaniem Zaka Browna, dyrektora generalnego McLaren Racing, pensje kierowców powinny być wliczone w nowy limit wydatków, który zacznie obowiązywać w Formule 1 wraz z początkiem sezonu 2021.

Brown: Pensje kierowców powinny być częścią limitu

Limit wydatków jest częścią nowych przepisów, zaprezentowanych 31 października. Poza regulacjami technicznymi i sportowymi, wypracowano także zasady finansowe.

Górna granica wydatków została ustalona na 175 milionów dolarów amerykańskich i zacznie obowiązywać wraz z początkiem sezonu 2021. Limit nie obejmuje jednak kilku wyłączeń, jak koszty marketingowe czy pensje dla kierowców.

- Sądzę, że kierowcy powinni zostać włączeni w limit, niezależnie od jego wysokości - powiedział Brown. - Zmusiłoby to zespoły do podejmowania [trudniejszych] decyzji, w jakich obszarach wydawać pieniądze.

- Jeśli uważasz, że kierowcy robią największą różnicę, to płać im nadal tyle samo. Myślę jednak, że [włączenie pensji w limit] wywarłoby presję na zespołach, by dowiedziały się skąd czerpią największą jakość. Taki zabieg nie obciąłby z automatu zarobków kierowców, ale sprawiłby, że ekipy musiałyby rozsądniej decydować o tym, gdzie wydać pieniądze.

Pierwotnie zakładany limit kosztów był nieco niższy i miał dużo mniej wyłączeń. Potem na skutek rozmów zainteresowanych stron wypracowano obecny konsensus. Jednak Brown przyznaje, że bardziej odpowiadał mu poprzedni wariant.

- Byłoby miło dostarczyć kibicom podobny spektakl za mniejsze pieniądze i jednocześnie zaoferować swoim partnerom lepszy zwrot [ekwiwalent reklamowy].

- Musiał być wypracowany kompromis. Ci co wydają więcej chcieli podwyższenia limitu. Wydaje mi się, że mógłby być jednak niższy. Podobało mi się to, co zaprezentowano w ubiegłym roku w Bahrajnie: 150 [milionów] i mniej wyłączeń. Teraz mamy 175 [milionów] i nie obejmuje to większej liczby rzeczy.

- Myślę, że to co pokazano wtedy w Bahrajnie było lepszym modelem finansowym, który dostarczyłby równie dobre albo nawet lepsze widowisko, ponieważ cała stawka byłaby bardziej wyrównana. Mniejszy budżet pomógłby nam zaoferować większy zwrot naszym partnerom.

Amerykanin przyznał, że McLaren będzie wydawał praktycznie maksymalną kwotę, przewidzianą regulaminem. - Nie wydaje mi się, aby czołowa trójka dużo więcej od nas wydała. Mają jedynie większe pensje dla kierowców, ale nie mówcie o tym Lando [Norrisowi] i Carlosowi [Sainzowi] - zażartował Brown.

akcje
komentarze
Williams nie zamierza odchodzić

Poprzedni artykuł

Williams nie zamierza odchodzić

Następny artykuł

Grosjean: Trudno utrzymać motywację

Grosjean: Trudno utrzymać motywację
Załaduj komentarze