Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
43 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
50 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
64 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
78 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
92 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
99 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
113 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
127 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
134 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
148 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
155 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
169 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
183 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
211 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
218 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
232 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
239 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
253 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
267 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
274 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
288 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
302 dni
Zobacz pełną wersję:

Brown: Pensje kierowców powinny być częścią limitu

akcje
komentarze
Brown: Pensje kierowców powinny być częścią limitu
Autor:
11 lis 2019, 10:53

Zdaniem Zaka Browna, dyrektora generalnego McLaren Racing, pensje kierowców powinny być wliczone w nowy limit wydatków, który zacznie obowiązywać w Formule 1 wraz z początkiem sezonu 2021.

Limit wydatków jest częścią nowych przepisów, zaprezentowanych 31 października. Poza regulacjami technicznymi i sportowymi, wypracowano także zasady finansowe.

Górna granica wydatków została ustalona na 175 milionów dolarów amerykańskich i zacznie obowiązywać wraz z początkiem sezonu 2021. Limit nie obejmuje jednak kilku wyłączeń, jak koszty marketingowe czy pensje dla kierowców.

- Sądzę, że kierowcy powinni zostać włączeni w limit, niezależnie od jego wysokości - powiedział Brown. - Zmusiłoby to zespoły do podejmowania [trudniejszych] decyzji, w jakich obszarach wydawać pieniądze.

- Jeśli uważasz, że kierowcy robią największą różnicę, to płać im nadal tyle samo. Myślę jednak, że [włączenie pensji w limit] wywarłoby presję na zespołach, by dowiedziały się skąd czerpią największą jakość. Taki zabieg nie obciąłby z automatu zarobków kierowców, ale sprawiłby, że ekipy musiałyby rozsądniej decydować o tym, gdzie wydać pieniądze.

Pierwotnie zakładany limit kosztów był nieco niższy i miał dużo mniej wyłączeń. Potem na skutek rozmów zainteresowanych stron wypracowano obecny konsensus. Jednak Brown przyznaje, że bardziej odpowiadał mu poprzedni wariant.

- Byłoby miło dostarczyć kibicom podobny spektakl za mniejsze pieniądze i jednocześnie zaoferować swoim partnerom lepszy zwrot [ekwiwalent reklamowy].

- Musiał być wypracowany kompromis. Ci co wydają więcej chcieli podwyższenia limitu. Wydaje mi się, że mógłby być jednak niższy. Podobało mi się to, co zaprezentowano w ubiegłym roku w Bahrajnie: 150 [milionów] i mniej wyłączeń. Teraz mamy 175 [milionów] i nie obejmuje to większej liczby rzeczy.

- Myślę, że to co pokazano wtedy w Bahrajnie było lepszym modelem finansowym, który dostarczyłby równie dobre albo nawet lepsze widowisko, ponieważ cała stawka byłaby bardziej wyrównana. Mniejszy budżet pomógłby nam zaoferować większy zwrot naszym partnerom.

Amerykanin przyznał, że McLaren będzie wydawał praktycznie maksymalną kwotę, przewidzianą regulaminem. - Nie wydaje mi się, aby czołowa trójka dużo więcej od nas wydała. Mają jedynie większe pensje dla kierowców, ale nie mówcie o tym Lando [Norrisowi] i Carlosowi [Sainzowi] - zażartował Brown.

Następny artykuł
Williams nie zamierza odchodzić

Poprzedni artykuł

Williams nie zamierza odchodzić

Następny artykuł

Grosjean: Trudno utrzymać motywację

Grosjean: Trudno utrzymać motywację
Załaduj komentarze